Szkoły parafialne
Szkoły parafialne – szkoły zakładane przy kościołach parafialnych.
Po wprowadzeniu chrześcijaństwa na całym obszarze Polski zaczęły powstawać szkoły katedralne, zakonne i kolegiackie. Sobór laterański z roku 1215 chcąc przyczynić się do uświetnienia nabożeństw; m.in. śpiewem oraz ułatwić chłopcom wejście do stanu duchownego, uchwalił prawne podstawy do tworzenia nowego rodzaju szkół łacińskich, tzw. parafialnych. W 1257 r. arcybiskup gnieźnieński Fulko, polecił, aby plebani wszystkich diecezji „dla chluby swoich kościołów” utrzymywali szkoły i na to szczególną zwracali uwagę, ażeby do ich „kierownictwa nie powoływano żadnego Niemca, który nie jest biegłym na tyle w języku polskim, żeby w nim mógł uczniom objaśniać autorów łacińskich”. Najpóźniej szkoły parafialne powstawały przy kościołach wiejskich. W XIV w. było ich jeszcze mało, liczba ich powoli wzrastała w XVI wieku pod wpływem dążeń oświatowych humanizmu, a w sposób przyspieszony – w ostatniej ćwierci XVI w. oraz w pierwszej połowie XVII w., pod wpływem reformacji. Rozprzestrzenianie się jej zmuszało duchowieństwo do przeciwdziałania m.in. przez organizację szkół parafialnych. Miały one charakter wyznaniowo-liturgiczny. Początkowo uczono na pamięć (wyłącznie chłopców) pacierza, prawd wiary, ministrantury, tekstów psalmów, z upływem czasu program poszerzono i uczono pisać, czytać, trochę rachunków i gramatyki łacińskiej, śpiewu kościelnego. W miastach, oprócz plebana, nauczycieli (zwanych bakałarzami lub magistrami) zatrudniał i opłacał magistrat, we wsiach i miasteczkach założonych na prawie polskim – pleban. Opłatę za pobieraną naukę wnosili też rodzice. Wynagrodzenie bakałarza (na ogół niskie) składało się z trzech części: dochodów stałych (quartualia – wypłacano co kwartał), okazjonalnych (np. za bicie w dzwon podczas pogrzebów) i zapisów prywatnych. W szkole uczyło się zwykle od kilku do kilkunastu scholarów. Była to liczba bardzo mała, jeśli weźmie się pod uwagę duże terytoria ówczesnych parafii. Skład społeczny uczniów był zazwyczaj zróżnicowany. Byli wśród nich synowie szlachty, mieszczan, a nierzadko kmieci. Do XVI w. w szkołach nie było antagonizmów stanowych. Część scholarów ze szkół parafialnych, po ukończeniu szkoły katedralnej, podejmowała naukę w Akademii Krakowskiej. Tak np. w XV wieku z Warki w Krakowie uczyło się 23 chłopców, w XVI wieku – 44 chłopców; z Grójca w tym samym czasie 43; z Czerska – 14; z Mogielnicy w latach 1400–1525 – 11.
Wizytacje biskupie wskazują, że od czasów panowania Zygmunta I Starego (1467–1548) prawie przy każdym kościele istniała szkoła. Podczas wizytacji biskupi egzaminowali nauczycieli i wydawali stosowne zalecenia w sprawie prowadzenia nauki.
Szkoły parafialne na terenach powiatu grójeckiego
Wizytacja bpa Wawrzyńca Goślickiego w 1603 r. wskazuje, że w tej części Ziemi Czerskiej, która zwykle należała do powiatu grójeckiego (w jego historycznie zmiennych granicach) szkoły istniały przy wszystkich kościołach parafialnych. Z protokołów powizytacyjnych tegoż biskupa wynika, że:
- w Błędowie dom szkolny znajdował się w dobrym stanie, rektor jej z dziesięciny pobierał rocznie ok. 10 zł;
- w Boglewicach – rektorem był Stanisław Lazarek, kantorem Marcin Kilienek z Boglewic, domu szkolnego nie było.
- w Chynowie – rektorem był Szymon z Drwalewa, kantorem Franciszek z Chosny. Rektor od plebana, ks. Andrzeja Dąbrowskiego, pobierał 5 zł.
- w Czersku – rektor otrzymywał od magistratu jeden złoty pensji. W 1630 budynek szkoły wymagał naprawy, rektor pobierał od proboszcza dziesięcinę z folwarków: Pęcław, Potocz (Potycz), Ostrowice.
- w Drwalewie – rektorem był Andrzej z Ostrołęki, kantorem zaś Walenty z Mniszewa.
- w Goszczynie – rektor otrzymywał dwadzieścia złotych polskich. W 1603 funkcję tę pełnił 22 letni Marcin Goszczynian. Miał on do dyspozycji człowieka dobrego i biegłego w śpiewie gregoriańskim i dwóch niezłych dyszkantystów. Nauczyciel pobierał snopowe dziesięciny z sołtysostwa Wola Królewska i ze wsi szlacheckiej Olszany, a ponieważ nikt nie dawał dziesięcin, za naukę płacił proboszcz[1].
- w Górze (późniejsza Góra Kalwaria) – budynek szkolny przy kościele parafialnym był stary:
- w Grodźcu (Grójcu) – dom szkolny był w dobrym stanie, szkoła utrzymywana była z dziesięciny ze wsi Bodzew i Wola Turowska;
- w Jasieńcu – budynek szkolny znajdował się w dobrym stanie, rektor pobierał dwa złote, należało mu się 15. Zarówno on jak i kantor nie wykonywali dobrze swych obowiązków, za co zostali upomnieni.
- w Jeziorze – dom szkolny był dobrze pokryty, rektor pobierał 6 zł.
- w Konarach – rektorem był Andrzej z Konar, kantorem Paweł.
- w Lewiczynie – szkoła została naprawiona, a rektor otrzymywał dziesięcinę ze wsi szlacheckiej Jarochy.
- w Lipiu – „Dom plebana, wikarych i szkolny [był] pod jednym dachem, dobrze zbudowany i pokryty”.
- w Łęczeszycach – rektor i kantor upomnieni zostali, „aby obowiązki swoje starali się wypełniać i uczciwemu powołaniu swemu godnie odpowiedzieć”. Rektor szkoły pobierał za dziesięcinę 10 zł;
- w Mogilnicy (Mogielnicy) – rektora i kantora utrzymywali cystersi, którzy pobierali dochód z kościoła;
- w Ostrołęce – rektorem był Wojciech z Zaborowa, kantorem – Adam z Drwalewa. Pleban dawał pierwszemu 8 zł, bowiem Adam Mniszewski, kasztelan liwski, nie przekazywał należnej mu dziesięciny z Woli Magierowej;
- w Pieczyskach – rektorem był Mateusz z Milszewa, którego pleban utrzymywał z własnych dochodów;
- w Prażmowie – rektor otrzymywał 8 zł z dziesięciny wsi Żyrowo, Żyrówko i Słonawy;
- w Promnie – domu szkolnego nie było. Nauczycielem był Maciej z Ożarowa, kantorem zaś Jan z Worowa;
- w Przybyszewie – rektor pobierał dziesięcinę ze wsi szlacheckich Sanki i Wyszoty;
- w Rembiertowie (Rembertowie) – szkoła znajdowała się w dobrym stanie. Rektor dostawał dziesięcinę ze wsi Ryczki, ponadto pobierał 2 zł 10 groszy;
- w Tarczynie – dom szkolny był murowany, w dobrym stanie. Szkoła zapisane miała przez Mikołaja Kobylnickiego 160 kop groszy praskich, dawały one 10 grzywien rocznego procentu, z których 7 przeznaczano na szkołę, jedną na utrzymanie ubogich uczniów z Tarczyna studiujących w Akademii Krakowskiej;
- w Wilkowie – budynek szkolny był zniszczony; rektor i kantor upomnieni zostali, aby pilniej wykonywali swoje zajęcia. Rektor szkoły otrzymywał zamiast dziesięciny sześć zł;
- w Warce – dom szkolny był „na pół” zniszczony, naprawa jego należała do magistratu, ekonomowie kościoła utrzymywali nauczyciela z „workowego”, to znaczy z ofiar zbieranych podczas nabożeństwa do worka na kiju;
- w Worowie – rektor pobierał dziesięcinę ze wsi Bykówek (Bikówek);
- we Wrociszewie – rektorem był Jan Tomaski, kantorem Paweł z Grabia. Dr Stanisław Brzeziński ustalił, że szkołę ufundował Jacek Michałowski z Michałowa pod Warką w 1661. Dla utrzymania jej „w pobliżu gościńca wiodącego z Warki do Białobrzeg[ów]” postawił „karczmę na własnym gruncie, a na gruncie kościelnym wybudował browar, z którego dochody iść miały w połowie na kościół, w połowie na szkołę”[2].
W czasach pustoszących wojen, zamieszek wewnętrznych (od połowy XVII w), nierządu i zaniku myśli politycznej, niechęci do oświecania ludu, liczba szkół parafialnych spadła. Okoliczności te sprzyjały zagrabianiu przez plebanów funduszów, zapisów, dziesięcin przeznaczonych na utrzymanie nauczycieli i szkół. Nauczyciele rozpraszali się, domy szkolne, jeśli nie były spalone podczas działań wojennych, to rujnował je czas. Aby mieć wyrękę i pomoc w sprawowaniu funkcji niektórzy organiści uczyli kilku chłopców czytania i ministrantury. Na wsi szkoły stanowiły rzadkość, w miastach część z nich lepiej lub gorzej funkcjonowała.
Znaczący wysiłek w rozwój m.in. szkolnictwa parafialnego włożyła działająca w latach 1773–1794 Komisja Edukacji Narodowej. Wprowadzone przez nią reformy wcielały w życie Komisje Porządkowe Cywilno-Wojskowe (KPCW) powołane dla Korony ustawą z 24 listopada 1789 r. Do tego roku kościół katolicki posiadał monopol na szkolnictwo. Komisja Porządkowa Cywilno-Wojskowa Ziemi Czerskiej powołana została 22 lutego 1790 i urzędowała do 7 sierpnia 1792. Działalnością swą obejmowała cztery powiaty: czerski, grójecki, warecki i garwoliński. W aktach jej zanotowano:
- Belsk – w 1791 r. szkoły nie było. Miejscowy organista, Mieszczanek „dobrze wyuczony i pobożny”, rodem z Płońska, uczył syna szewca;
- Błędów – 19 kwietnia 1790 proboszcz w raporcie do Komisji Porządkowej Ziemi Rawskiej napisał, że z własnej chęci utrzymuje szkółkę, w której uczy się 6 uczniów, 5 synów szlachty i jeden „plebej”;
- Boglewice – nie wiadomo czy szkółka istniała;
- Goszczyn – mała szkółka działała w jednej z izb szpitala istniejącego przy parafii. W roku 1790 dyrektorem jej był Michał Nowacki, w 1790[3] – Tomasz Dybiński, „którego razu pewnego zwymyślał i pobił miejscowy ksiądz, Jakub Gromliński, tak że Onufry Okęcki, biskup poznański, polecił w tej sprawie zbadać świadków”.
- Grodziec (Grójec) – w 1654 ks. Naruszewicz zapisał 1200 zł na wikt dla uczniów miejscowej szkółki. W 1777 Józef Sarnecki, szlachcic Ziemi Czerskiej uczył 15 chłopców, za co pensję płacili mu rodzice. Żona jego uczyła dziewczęta, ile nie wiadomo. 10 maja 1790 r. proboszcz grójecki, Jan Doran, przesłał Komisji Porządkowej Ziemi Czerskiej raport, w którym napisał: „Na szkółkę parafialną przy kościele żadnego funduszu nie masz, lecz teraźniejszy pleban od czasu posesji swojej wraz z miasteczkiem utrzymuje nieprawnie dyrektora szkółki. Pleban daje mu stancję i zł 36 na drwa i wyznaczył osobną izbę w pomieszkaniu szpitalnym do uczenia”. 100 zł dawano z propinacji miejskiej, 100 powinni złożyć rodzice uczących się. W szkole uczyło się ok. 15 chłopców i 5-6 dziewcząt;
- Jasieniec – w 1744 r. Władysław Grzegorzewski (1660–1753), kasztelan ciechanowski, gen. mjr gwardii królewskiej, zapisał 200 zł, aby kantor i organista uczył młodzież szlachecką. Przez pewien czas zatrudniano nauczyciela, którego opłacano z procentu od zapisu, trwało to krótko. W 1791 troje dzieci uczył organista;
- Przybyszew – w 1790 roku w szkółce miejskiej 7 chłopców i 2 dziewczynki uczył Wojciech Dzielski;
- Tarczyn – 13 stycznia 1679 Jan Czorn i Dorota Sochmanowa zapisali 1000 zł na hipotece kamienicy przy ul. Nowomiejskiej w Warszawie. Z części tych pieniędzy kapituła warszawska wynajmowała dom w Tarczynie z przeznaczeniem na szkołę. W 1777 r. Stanisław Pruszkowski, pochodzący z Księstwa Oświęcimskiego, uczył w niej 17 chłopców i 7 dziewcząt. Opłacali go rodzice uczących się dzieci;
- Warka – w 1778 uczył szlachcic z województwa inowrocławskiego, który „wysługiwał przedtem rozmaitym panom i służył w Collegium Nobilium w Warszawie”. W Warce „przymierał (...) z głodu, gdyż komornego za szkółkę musiał płacić 4 talary rocznie, a oplata od ucznia 15 groszy na tydzień dochodziła go bardzo nieregularnie”. Zwrócił się on do Komisji Porządkowej z prośbą „o polepszenie jego losu”. 27 kwietnia Komisja podjęła decyzję o przeprowadzeniu lustracji. Czy doszła ona do skutku i jaki był jej wynik, na razie nie wiemy.
Po upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej nastąpiły dalsze zmiany terytorialne i programowe w szkolnictwie. Tak np. w zaborze rosyjskim (Królestwie Polskim) w 1826 r. 1 uczeń przypadał na 50 mieszkańców, a w 1870 – na 70. Na wsi pisać i czytać umiało zaledwie 7% mieszkańców. W 1851 zniesiony został obowiązek posyłania dzieci do szkoły, a gminy z ich budowy.
W 1862 Aleksander Wielopolski, za zgodą cara Aleksandra II, przywrócił ustawę głoszącą, iż nauka jest prawem i obowiązkiem wszystkich obywateli. Pozwalała ona tworzyć prywatne i wyznaniowe szkoły elementarne, brała pod opiekę rządowe, zakładane we wsiach kościelnych, a później w każdej gminie. Nadzór nad nimi sprawował wójt, rada powiatowa i grupa parafian pod przewodnictwem proboszcza. Kres tym poczynaniom położyło powstanie styczniowe.
Przypisy
Bibliografia
- Wanda Szeląg, Szkoły parafialne, [w:] Słownik wiedzy o Grójeckiem – zeszyt dziewiąty, Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza - oddział w Grójcu, 2000, s. 110-115 – na podstawie źródeł:
- Józef Łukaszewicz, Krótki opis historyczny kościołów parochialnych, kościółków, kaplic, klasztorów, szkółek parochialnych, szpitali i innych zakładów dobroczynnych w dawnej diecezji poznańskiej przez ..., Poznań 1863, t. 3, s. 186-199, 230-237, 241-262, 328, 335, 341;
- Album studiosorum Universitatis Cracoviensis, Wyd. J. Muczkowski, Kraków, t. 1-3, 1902;
- Stanisław Brzeziński, Wrociszew. Kartka z dziejów parafii mazowieckich. Warszawa 1935, s. 13;
- Tadeusz Mizia, Szkolnictwo w czasach Komisji Edukacji Narodowej, Wrocław 1964, rozdział „Rola Komisji Porządkowych Cywilno-Wojskowych w rozwoju szkolnictwa parafialnego w okresie po 1789”, s. 147-153;
- ks. dr Władysław Petecki, „Parafia Goszczyn”, Goszczyn 1974. s. 27. Maszynopis.