Pomoc Żydom
Pomoc Żydom na Ziemi Grójeckiej – wg danych niemieckich z marca 1940 r. w powiecie grójeckim (1688 km²) mieszkało 143 645 osób, w tym 16 818 Żydów. W wyniku przesiedleń z terenów polskich włączonych do III Rzeszy, od marca do sierpnia 1940 r do Grójeckiego z Łodzi, Aleksandrowa Łódzkiego, Aleksandrowa Kujawskiego, Pabianic, Sierpca, Suwałk, Włocławka, Kalisza przybyło co najmniej 1773 Żydów. W końcu listopada 1940 r. stali żydowscy mieszkańcy powiatu oraz przesiedleni na ten teren zostali skupieni w przejściowych, krótkotrwałych gettach w Błędowie, Górze Kalwarii, Grójcu, Mogielnicy, Tarczynie i w Warce. Ci, którzy przeżyli w nich, w końcu lutego 1941 r. zostali wywiezieni do getta warszawskiego, a stąd do obozu w Treblince. Wojnę przeżyli tylko ci nieliczni, którzy uciekli z gett, ukryli się w opuszczonych domach, w kryjówkach urządzonych przez Polaków, wewnątrz lub na zewnątrz mieszkań, w stogach, zbożach, ziemniakach, w leśnych ziemiankach, zaroślach, rzadziej w oddziałach partyzanckich Gwardii Ludowej. Wszyscy oni mieli ogromne trudności w zdobywaniu pożywienia m.in. z powodu obawy przed dekonspiracją. Żywili się zwykle marchwią, ziemniakami, brukwią wykopanymi w polach. Przeżyli holocaust dzięki zakazanej, nielegalnej pomocy niektórych Polaków, którzy udzielali jej z pobudek humanitarnych, bezinteresownie, a także niekiedy materialnych (za pieniądze) mimo grożącej śmierci. 15 października 1941 generalny gubernator, Hans Frank (1900–1946) wydał rozporządzenie stanowiące, że „Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczone im dzielnice, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę” oraz „podżegacze i pomocnicy”.
10 listopada 1941 r. gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer (1905–1947) w obwieszczeniu powtórzył treść rozporządzenia Hansa Franka. Polska była jedynym krajem Europy, w którym za pomoc Żydom karano śmiercią. Aby pozyskać Polaków do współdziałania w eksterminacji Żydów, Niemcy prowadzili szeroko zakrojoną propagandę antysemicką, wskazując, że roznoszą tyfus plamisty i szerzą komunistyczne idee (żydokomuna). Według wstępnych, niepełnych danych w Grójeckiem poza gettem żandarmeria rozstrzelała co najmniej 33 „wałęsających się Żydów”, w 12 miejscowościach, w tym:
- w Bronisławowie – 2 (15 lipca 1944?),
- w Drozdach (gmina Tarczyn) – 6 (lipiec 1943),
- w Drwalewie – 3 (15 grudnia 1943),
- w Golianach – 2 (1941),
- w Górze Kalwarii – 3 (15? grudnia 1943),
- w Michrowie – 2 (15? grudnia 1943),
- w Mogielnicy – 3 (sierpień 1943),
- w Otalążce – 6 (28 maja 1943),
- w Złotokłosie – 6 (sierpień 1943),
- w Żyrowie – 3 (15? grudnia 1943).
15 grudnia 1941 r. niemiecki starosta rozesłał do gmin „Obwieszczenie”:
„Dowiedziałem się. że ciągle Żydzi z innych okręgów przechodzą na teren powiatu grójeckiego, przez co istnieje dalej niebezpieczeństwo przenoszenia i rozszerzania tyfusu plamistego. Aby tej pladze przeciwdziałać zdecydowałem się zaofiarować w nagrodę każdemu z mieszkańców 1 metr zboża po cenie urzędowej, który władzom policyjnym poda [!] przebywającego bez zezwolenia Żyda, w taki sposób, by mógł być natychmiast ujęty”.
Cztery dni później ukazało się kolejne obwieszczenie:
„W ostatnich czasach stwierdzono niejednokrotnie, że jeszcze dziś wałęsają się po powiecie grójeckim obcy Żydzi. Przez to wystawia się ludność powiatu na niebezpieczeństwo dalszego rozszerzenia tyfusu plamistego. Dla usunięcia tego niebezpieczeństwa musi współdziałać cała ludność. Postanowiłem naznaczyć nagrody dla tych mieszkańców powiatu, którzy w tej walce wezmą czynny udział i odznaczą się specjalnie dobrymi wynikami. W tym celu podaję do publicznej wiadomości, że:
1. Każdy, kto poda właściwemu organowi policji Żyda, który bez zezwolenia wałęsa po powiecie, i to tak, by władza na skutek doniesienia mogła go ukarać, otrzyma darmo od Kreishauptmanna 1 m. żyta;
2. Taką samą nagrodę naznacza się i w tym wypadku, gdy zamiast nazwisk włóczących się Żydów poda się tych, którzy Żydom udzielają gościny lub dają pożywienie.
Grójec, dn. 19 grudnia 1941 r.”
Wg wstępnych, niepełnych danych, stałą lub doraźną pomoc Żydom w powiecie grójeckim udzielało co najmniej kilkadziesiąt osób, a mianowicie:
- Akimow Eugeniusz z Góry Kalwarii, członek Armii Krajowej. Tuż przed deportacją Żydów do getta w Warszawie (25–26 lutego 1941) ukrył w piekarni matki i zaopiekował się młodą, o niesemickich rysach twarzy, 20-letnią Sara Rosenzweig, w której zakochał się i gotów był ratować ją kosztem własnego życia. O fakcie tym zameldował sierżantowi, Alfredowi Ptakowi („Lewin”, „Grom”), pełniącemu funkcję I Pomocnika Komendanta Ośrodka III ZWZ/AK Obwodu Grójec-„Głuszec” i poprosił o pomoc. Ponieważ wieść o ukrywaniu Żydówki krążyła po mieście, Alfred Ptak polecił Akimowowi zmienić kryjówkę. Po pewnym czasie wyrobiono jej dowód osobisty i zaświadczenie o zatrudnieniu w Warszawie na fikcyjne nazwisko i przy pomocy „wtyczki” w Urzędzie Pracy wpisano ją na listę osób przewidzianych do wywiezienia do przymusowej pracy w III Rzeszy. Wojnę przeżyła i wróciła do Góry Kalwarii.
- Barańscy Jan, Władysława, Hanna (za Józefem Lewandowskim), Zbigniew, Stefania za Stanisławem Łyszczyńskim z Grójca. Od sierpnia 1944 przechowywali ok. jedenastoletniego Wiktora (Awigdora) Baranowicza. W 1946 wyjechał do Izraela i tu w 2005 r. zmarł. Rada Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata przy Instytucie Pamięci Narodowej „Yad Vashem” 28 kwietnia 1996 wyróżniła Jana, Władysława i Hannę Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata za narażenie własnego życia dla ratowania Żyda. W 1998 za to samo wyróżniła pozostałych Barańskich, Zbigniewa i Stefanię (za Stanisławem Łyszczyńskim).
- Berson Justyna (1872–1948), dziedziczka majątku Boglewice i folwarku Osiny (dziś gmina Jasieniec), z rekomendacji znanego pisarza Jarosława Iwaszkiewicza (1894–1980) i jego żony Anny (1897–1979), udzieliła schronienia i pomocy Gelbartom, ojcu i synowi Wacławowi z Brwinowa. Obaj przeżyli holocaust.
- Bekasiewicz Bronisława z Grójca opiekowała się żydowską dziewczynką o nazwisku Barbara Lewandowska. Po zakończeniu wojny rodzina zabrała ją do Francji.
- Biedrzycki Jan z Chodnowa. Nazwisko i los ukrywanego nie są znane.
- Dąmbscy hr. Wacław (1888-1972) i Stanisława z Winiar (dziś Warka). Na przełomie 1942/1943 r. handlarz obwoźny, warczanin Chaim Behr Klajman z trojgiem dzieci (dwoma synami i córką) uciekł z warszawskiego getta, powrócił do Warki i tu ukrywali się w różnych miejscach (m.in. pod mostkiem na strumieniu stanowiącym umowną granicę między Warką a Winiarami). W styczniu 1943 r. pomocy udzielili im ziemianie, Dąmbscy, za zgodą których ukrywali się w spichrzu zbożowym, stajni, stogu zboża. Mimo ostrzeżeń, iż Niemcy poszukują ukrywających się, nie zachował należytej ostrożności. Trzyosobowy patrol żandarmerii wojskowej zauważył Chaima jak wychodził z dworskiej kuchni i schronił się w stajni. Został wyciągnięty spod żłobu i rozstrzelany na zboczu skarpy, na której stoi pałac Dąmbskich. „Dalszy pobyt dzieci w Winiarach był niebezpieczny. Tego samego dnia pani Stanisława uszyła im torby z lnianego płótna, zaopatrzyła w żywność i poleciła im iść przed siebie w nadziei spotkania dobrych ludzi i bezpiecznego schronienia”. Znalazły je u Tomasza i Weroniki Borowieckich we wsi Klamy k. Białobrzegów n. Pilicą. Ponieważ okolica nader często była patrolowana przez Niemców, dzieci musiały ciągle zmieniać kryjówki (w zbożach, ziemniakach). Z trojga rodzeństwa dwoje w niewyjaśnionych okolicznościach zginęło, jedna, Ewa (z męża Liberman) ocalała. Po wojnie trafiła do domu dziecka w Białobrzegach, gdzie odnalazł ją najstarszy, ocalony brat, mieszkający w Londynie, dokąd ją zabrał, skąd emigrowała do Tel-Awiwu.
- Dobrowolski Władysław (1884–1957) z Tarczyna, były poseł PPS, przechowywał rzeczy Abrama Berenszteina, a potem (10 lutego 1943) na jego prośbę, sukcesywnie sprzedawał i przekazywał mu pieniądze. Los jego nie znamy. Zginął bez wieści.
- Gablerowie. W domu rodzinnym Wiesława Gablera z Warki od 1941 r. do końca okupacji przechowywano żydowską dziewczynkę (początkowo z matką) na tzw. „lewych papierach”, jako stryjeczną siostrę. Po wojnie wyjechała do Izraela i przez wiele lat utrzymywała listowny kontakt z dobroczyńcami.
- Gardzińscy Eugeniusz i Klementyna, członkowie Armii Krajowej, nauczyciele we wsi Borowe (gmina Mogielnica) od lipca 1942 r. ukrywali dwoje dzieci siostry Klementyny – Apolonii, której mąż, Zygmunt Jaffe, był Żydem. Po wojnie wyjechały do USA. Od lipca 1942 r. schronienie znalazła 9-letnia Eugenia Erlich, która pozostawała u opiekunów do osiągnięcia pełnoletniości. Od zimy 1943 przechowywali dwuletnią Danutę Górną, którą w 1945 r. zabrał ojciec. Od września 1944 r. do wyzwolenia u Gardzińskich znaleźli schronienie znajomi szwagra Jaffego – Stanisław i Józefa Zalewscy, którzy po wojnie wyjechali do USA. Gardzińscy zostali wyróżnieni Medalem Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.
- Hłasko Wiktor, właściciel majątku Kociszew (gmina Grójec). Za jego zgodą w majątku ukrywali się, do wyjazdu do warszawskiego getta, Maria i Kazimierz Szatensteinowie. Od września 1942 r. jako pokojówka zatrudniona była na tzw. aryjskich papierach córka właściciela rozlewni piwa w Białymstoku. Posługiwała się nazwiskiem Janina Rymuza. Po upadku powstania warszawskiego w Kociszewie schroniła się chemiczka z córką oraz artysta plastyk posługujący się nazwiskiem Malinowski, jego kuzyn, „zegarmistrz” oraz trzej żydzi greccy. Ci ostatni, o wyraźnych rysach semickich, mimo uprzedzenia o konieczności ukrywania się, poszli do Grójca, gdzie zatrzymali ich żandarmi i zastrzelili.
- Jankowscy Stanisław i jego brat z Góry Kalwarii. Zimą 1940 (?) r. na terenie getta mieszkał krawiec Kelmanowicz. Na jego prośbę Jankowscy zakupili i dostarczyli dwa worki węgla. W styczniu 1945 r. Mordka Frydelman, który znał Jankowskich ze szkoły, zwrócił się do ich rodziców z prośbą o pomoc. W rodzinie tej przebywał ok. sześciu tygodni, po czym wyjechał do Argentyny.
- Stanisław Kamiński z Konar (dziś gmina Warka) – przez kilka tygodni przechowywał Żyda, krawca, który w zamian za pomoc rodzinie dobroczyńców i okolicznym chłopom naprawiał i szył ubrania z powierzonego materiału.
- Kołaczowie Wacław i Kamila z Goszczyna. W różnych latach ukrywali czworo Żydów, w tym sierotę (ok. 10 lat), syna Jana Golana Goldenberga, zegarmistrza z Mogielnicy i córki rabina z Grójca. Kołaczowie zostali uhonorowani Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
- Konarzewscy Edward, Helena i Marianna z Góry Kalwarii ukrywali szkolnego kolegę Edwarda – Wolfa Karpmana i jego brata Mordechaja. Po wojnie Wolf poślubił Mariannę i pozostał w Polsce, Mordechaj wyemigrował do Izraela. Konarzewscy zostali wyróżnieni Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
- Franciszek Korzelewski ze wsi Marianki zaopatrywał w żywność nieznanych z nazwiska ukrywających się Żydów.
- Kowalski Stanisław z Wilkowa. Nazwisko i los ukrywanego nie są znane.
- Kowalczewski Stanisław (1905-1968) dr med., lekarz powiatowy (do 1940), członek Armii Krajowej, ps. „Kos”, „Skarbiec”, szef Służby Sanitarnej w Komendzie Obwodu Grójec–„Głuszec” pomagał Żydom w ucieczkach, bezpłatnie leczył, wspierał materialnie.
- Lasota z Wilczorudy-Parcela (gmina Pniewy), rolnik, członek Armii Krajowej, ps. „Czarny” ukrywał Żydów. Wiosną 1944 r. na skutek denuncjacji przyjechała policja i aresztowała czterech ukrywających się oraz gospodarza, którego wywieziono do Radogoszczy koło Łodzi i tam zamordowano.
- Majewska Franciszka z Tarczyna. Nazwisko i los ukrywanego nie są znane.
- Marcińczakowie z Jakubowa (gmina Błędów). Nazwisko i los ukrywanego nie są znane.
- Mizera Stanisław i Siciński z Franciszkowa (gmina Jasieniec). Szczegółów udzielanej pomocy nie udało się ustalić.
- Morawscy Julia (1894–1982) i Tadeusz (1893–1975), właściciele majątku Mała Wieś. Od jesieni 1940 Tadeusz Morawski był członkiem ZWZ, potem Armii Krajowej, przewodniczącym komisji rewizyjnej Komisji Gospodarczej Komendy Obwodu Grójec-„Głuszec”. Z pomocy finansowej i żywności Morawskich korzystał Szmul Ostrowiecki, właściciel dużego sklepu żelaznego i składu narzędzi w Mogielnicy. Propozycji ukrycia ośmioosobowej rodziny nie przyjął, nie chcąc narażać rodziny Morawskich. Tuż przed wywiezieniem Żydów z Mogielnicy do getta w Warszawie (21–22 lutego 1941) Ostrowiecka przygotowała zatrutą potrawę z ryb, po zjedzeniu których cała rodzina zmarła. Przez pewien czas schronienie u Morawskich znalazł nieznany z nazwiska Mendel z Grójca, który w majątku pracował jako robotnik rolny. Na skutek nieostrożności jego semickie rysy rozpoznał Niemiec, powiatowy zarządca rolny Otto Bugisch, który zażądał od Morawskiego usunięcia robotnika. Został on odesłany do majątku Higersbergów w Trzylatkowie (gmina Błędów). Dalszy jego los nie jest znany. Od 1942 r. w majątku Morawskich pod nazwiskiem Kwiatkowska ukrywała się Dorota Kałuszyńska, była senator RP, członek władz PPS.
- Orlik Michał z synem Zygmuntem z Góry Kalwarii. W kilkanaście dni po wysiedleniu z pasa przyfrontowego (1-14 sierpnia 1944) nielegalnie powrócili do swojego domu w Górze Kalwarii i tu ukrywali się do wyzwolenia spod okupacji niemieckiej. W pobliżu ich mieszkania stał dom kolonisty niemieckiego Estra, którego rodzinę, Niemcy, w związku ze zbliżającym się frontem, wywieźli na Zachód. W tym opuszczonym domu ukrył się Mordka Karpman, były rzeźnik i właściciel dwóch sklepów, który dotąd, razem z bratem, Feliksem, po ucieczce z lokalnego getta, ukrywał się w okolicach miasta. W sierpniu 1944 odłączył się od brata i schronił w kryjówce opuszczonego domu Estra. Zbigniew Orlik przychodził do tego domu w poszukiwaniu drewna służącego do nocnego gotowania posiłków i odkrył Mordkę. Odtąd dzielił się z nim zdobytą żywnością, głównie ukopanymi na polu ziemniakami, brukwią i marchwią. Z nastaniem jesieni zrobił kryjówkę we własnym domu. W dniu wkroczenia do miasta żołnierzy radzieckich ukrywający się wyszedł ze schowka, wsiadł na czołg i wyjechał z żołnierzami na Zachód, a stamtąd do Wielkiej Brytanii i USA.
- Piwowarczyk z Pabierowic (gmina Grójec). Od sierpnia 1942 do końca wojny ukrywał dziewięcioletniego Stanisława Pawła Jonasa.
- Połeć ze Świętochowa (gmina Tarczyn). Od końca lutego do 13 lipca 1943 za pieniądze przechowywała Jochwed Kantorowicz, Żydówkę z Tarczyna, która zbiegła z warszawskiego getta.
- Potworowski Edward z Małej Wsi (gmina Belsk), członek Armii Krajowej, ps. „Epin”, pracownik administracyjny lasów małowiejskich zaopatrywał w żywność kilka rodzin ukrywających się w lesie Modrzewina.
- Rybowicz Kazimiera (1924–1992) z Lewiczyna, z męża Augustowska, żona Józefa (1927–2005), organisty w kościele parafialnym w Belsku. Podczas okupacji, jako niezamężna, pracowała w Wilkowie, w karczmie wujostwa, Mariana i Serafiny Skawińskich (primo voto Biskupska). W lutym 1941 oddała swoją metrykę urodzenia Hani (obecnie Schreibstein) z Grójca, której na tej podstawie udało się wyjechać do Niemiec na tzw. „roboty”. Pracowała w fabryce broni, wojnę przeżyła i emigrowała do Izraela. Obie rodziny uhonorowane zostały Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
- Rylski Jan z Bielan. Nazwisko i los ukrywanego nie jest znany.
- Sadowscy, inż. płk Ignacy (1877–1945) i Anna z (1897–1987) ze wsi Góry (dziś gmina Promna) przez całą okupację przechowywali małą Żydówkę z krakowskiego getta, Ewę Feldman, posługującą się nazwiskiem Kwiatkowska, którą z Warszawy przywiozła znana pisarka, Zofia Kossak-Szczucka (1890–1968). Dziecko miało wyraźne rysy semickie. W Górach przebywała jako krewna. Po wojnie umieszczona została w warszawskim sierocińcu dla dzieci żydowskich, w którym mieszkała do uzyskania pełnoletności, po czym wyjechała do Szwecji. Za narażanie swojego życia Sadowska wyróżniona została Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata oraz w Alei Sprawiedliwych na Wzgórzu Pamięci posadzono drzewko jej imienia.
- Siejko Władysław, rolnik z Kopanej (gmina Tarczyn) przechowywał rzeczy Abrama Borenszteina (m.in. powóz), które z jego polecenia sprzedawał (luty 1943), a pieniądze przekazywał ukrywającemu się Abramowi.
- Nieznany z nazwiska sołtys wsi Wylezin (gmina Tarczyn). Przechowywał trzy worki bielizny Abrama Borenszteina oraz rzeczy Jochwed Kantorowicz i jej siostry z Tarczyna, którzy 8 lutego 1943 uciekli z warszawskiego getta. W czasie ukrywania się ich w okolicach Tarczyna sprzedawał ich rzeczy, a pieniądze przekazywał ukrywającym się.
- Śliwińscy Zofia i Bolesław z Prażmowa. W ich organistówce, za zgodą proboszcza, ks. Ludwika Kowieskiego, mieszkało ukrywające się małżeństwo malarki Zofii i lekarza medycyny Stanisława Rutkowskich. 19 stycznia 1945 r. opuścili Prażmów i pieszo udali się do Warszawy, gdzie dr Rutkowski ponownie objął piastowane przed wojną stanowisko ordynatora w szpitalu św. Ducha.
- Wierzbicki z Grójca, żona jego, Cymechówna, ukrywała się w Grójcu i tu przeżyła wojnę, po czym wyjechała do Izraela.
- Zakrzewski Ludwik, dziedzic majątku Wilków (dziś gmina Błędów) od lutego do lata 1943 r., z ogłoszenia prasowego, zatrudnił spolonizowaną Żydówkę, Magdalenę Adelę Skrzynecką z Endelmanów, wdowę po rozstrzelanym przez bolszewików we wrześniu 1939 r., pułkowniku Wojska Polskiego, dowódcy 7. Pułku Ułanów Lubelskich, Marianie Skrzyneckim, matkę Piotra Skrzyneckiego (1930–1997), współtwórcy i konferansjera krakowskiego kabaretu „Piwnica pod Baranami”. Z obawy przed odkryciem narodowości Magdalena Endelman-Skrzynecka przeniosła się do majątku Piekarty (dziś gmina Promna), będącego pod przymusowym zarządem niemieckim (Liegenschaft), od października 1943 zamieszkała w Głownie k. Łowicza.
- Zwolińska Jadwiga, żona kierownika szkoły w Michałowicach, udzieliła schronienia trzyosobowej, nieznanej dziś z nazwiska rodzinie żydowskiej z Warszawy.
Z pomocy bliżej nie znanych Polaków korzystali:
- Szmul Cyrkiel, ur. w 1885 w Opocznie. Zbiegł z warszawskiego getta i ok. 5 tygodni ukrywał się w Mogielnicy jako rzekomo wysiedlony. Utrzymywał się z handlu wędrownego guzikami, igłami, żyletkami i mydłem. Rozpoznany został po sposobie przygotowywania potraw. W związku z tym musiał opuścić mieszkanie, gdyż jego właściciele zażądali dokumentów, aby formalnie go zameldować.
- Jankiel Karczewer z Warki wojnę przeżył w Wichradzu (gmina Warka). W tej okolicy schronienie znalazło kilku wareckich Żydów, dziś nieznanych z nazwiska.
- Estera Lisak po powstaniu warszawskim z koleżanką Żydówką zamieszkała w Grójcu i tu doczekała wyzwolenia spod okupacji niemieckiej.
- Edward Reicher, ur. w 1900 r. po powstaniu warszawskim ukrywał się w bliżej nieznanej wsi koło Grójca.
- Daniel Ryfiński (ur. 1928) po śmierci rodziców w warszawskim getcie, w 1942 roku uciekł z niego i ukrył się w Świdnie (dziś gmina Mogielnica). Zagrożony wydaniem go Niemcom przez mieszkańców wsi, uciekł do Warszawy. Pod koniec 1945 r. wyemigrował do Palestyny.
- Rodzina Szaniawskich (vel Szczepańskich) z córką Barbarą, przez kilka ostatnich miesięcy okupacji ukrywała się w kryjówce pod zabudowaniami gospodarczymi nieznanych dziś z nazwiska gospodarzy w Michałowicach (dziś gmina Mogielnica). Po wojnie zamieszkali w Otwocku, skąd potem wyemigrowali do Izraela.
- Szterszos Estera i jej wuj, Jankiel Icchok Rubinsztajn do końca 1943 r. ukrywali się u rolnika pod Drwalewem (dziś gmina Chynów). Estera pracowała w polu, Jankiel zaś jako krawiec. Tego ostatniego odkrył polski policjant i w czasie ucieczki zastrzelił. Estera ukryła się w innej wsi. Holocaust przeżyła, po wojnie znalazła się w obozie zlokalizowanym w Watzlar.
Wg wstępnych ustaleń za ukrywanie żydów hitlerowcy zamordowali co najmniej dwóch Polaków, w tym: w Kruszewie, w sierpniu 1943 r. Teofila Pawlaka (ur. 17 października 1906), syna Józefa i Salomei oraz wspomnianego wcześniej Lasotę z Wilczorudy-Parceli.
Przypisy
Bibliografia
- Zdzisław Szeląg, Pomoc Żydom, [w:] Słownik wiedzy o Grójeckiem - zeszyt czternasty, Towarzystwo Literackie im. A. Mickiewicza - oddział w Grójcu, 2006, s. 71–79 - na podstawie źródeł:
- Archiwum Państwowe miasta stołecznego Warszawy – Grodzisk, sygn. 148, k. 1;
- Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego: relacje K. Augustowskiej, sygn. SOYV 437, 691; 101/5160; 301/4822; 301/2564; 301/2245; 301/2158; 301/2584;
- Archiwum Yad Vashem: Relacja Mendla Beker, sygn. 858-713. Tłum. Adra Geller;
- F. Gollert, Warschau unter deutscher Herrschaft, Krakau 1942, s. 76;
- Tatiana Brustin-Berenstein, Deportacje i zagłada skupisk żydowskich w dystrykcie warszawskim, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie” 1952, nr 1(3), s. 83-125;
- Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945. Opracowali: Władysław Bartoszewski i Zofia Lewinówna. Wyd. II poprawione, Kraków 1969, s. 891-892, 894;
- J. Ślaski, Polska walcząca, Warszawa 1986, t. 4, s. 514;
- Aleksander Jankowski, Pomoc Żydom, „Komunikat Towarzystwa Miłośników Góry Kalwarii i Czerska” 1990, nr 2(15), s. 8;
- Sprawiedliwi. Wiesław Gabler (Warka), „Perspektywy” 1990, nr 5, s. 33;
- Władysław Kraska, Pomoc Żydom [Relacja Zygmunta Orlika], „Komunikat Towarzystwa Miłośników Góry Kalwarii i Czerska” 1990, nr 11(24), s. 6-7;
- Władysław Kraska, Getto w Górze Kalwarii, „Komunikat Towarzystwa Miłośników Góry Kalwarii i Czerska” 1990, nr 12(25), s. 6;
- Władysław Kraska, Perypetie z Sarą Rozenzweig, „Komunikat Towarzystwa Miłośników Góry Kalwarii i Czerska” 1992, nr 6(43), s. 7-8;
- Henryk Prajs, Życie obok śmierci, „Komunikat Towarzystwa Miłośników Góry Kalwarii i Czerska”, 1991, nr 2(27), s. 8-12; nr 3(28), s. 10-11;
- Michał Grynberg, Księga sprawiedliwych, Warszawa 1993, s. 22, 26, 143, 196, 376;
- Zdzisław Morawski, Gdzie ten dom, gdzie ten świat, Warszawa 1993, ustęp „Żydzi”, s. 13-15;
- Henryk Świderski, Armia Krajowa w Obwodzie Grójec-„Głuszec”, Warszawa 1993, s. 14-15, 53, 247;
- Joanna Olczak-Roniker ..., Piotr; Kraków 1998, s. 60- 61;
- Renata Metzger, Ocalić ślad pamięci, „Gazeta Wyborcza” 1998: 6 lipca (dodatek „Gazeta w Radomiu”), s. 1;
- Krystyna Maria Horecka, Wspomnienie o Jakubie Sieradzanie, „Echo Warki” 1998, nr 5, s. 3;
- Anna Kornatek, Śmierć na skarpie, „Echo Warki” 1999, nr 10, s. 8;
- Jochwed Kantorowicz, 18 miesięcy w lesie w: Grójeckie we wspomnieniach. Antologia. Seria I, wybór i opracowanie Zdzisław Szeląg, Grójec 1999, s. 91-106;
- Janusz Petz, Kowal Wacek. Polska, „Echo Dnia” [Radom] 2003, nr 200: 29 sierpnia, s. 13;
- The Encyclopedia of the Righteous Among the Nations Rescurers of Jews during the Holocaust. Poland, I. Gutman (red), Jerusalem 2004, s. 74-75.