Eugeniusz Gardziński: Różnice pomiędzy wersjami

Z Jabcok
(Utworzono nową stronę "'''Eugeniusz Gardziński''' (ur. 23 grudnia 1904 w Mogielnicy, zm. 1991) - były członek Armii Krajowej, kierownik szkoły PSP w Borowem (od 1935), potem PSP nr 3 w Grójcu (od 1946), uhonorowany wraz ze swoją żoną Klementyną medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata" . == Życiorys == === Lata młodości === Eugeniusz Gardziński urodził się 23 grudnia 190…")
 
Nie podano opisu zmian
Linia 4: Linia 4:


=== Lata młodości ===
=== Lata młodości ===
Eugeniusz Gardziński urodził się 23 grudnia 1904 r. w [[Mogielnica|Mogielnicy]]. Już od najmłodszych lat był odważny i niepokorny, także w stosunku do zaborców. Namówiony przez starszych kolegów, strzelił z procy w portret cara. Na szczęście, dzięki negocjacjom  z policjantami, nie poniósł konsekwencji. Pomimo różnych wybryków ukończył szkołę mogielnicką z prawie samymi piątkami.
Eugeniusz Gardziński urodził się 23 grudnia 1904 r. w [[Mogielnica|Mogielnicy]]. Już od najmłodszych lat był odważny i niepokorny, także w stosunku do zaborców. Namówiony przez starszych kolegów, strzelił z procy w portret cara. Na szczęście, dzięki negocjacjom z policjantami, nie poniósł konsekwencji. Pomimo różnych wybryków ukończył szkołę mogielnicką z prawie samymi piątkami.  
W roku 1917/18, gdy powiat grójecki znajdował się pod okupacją niemiecką, rozpoczął naukę w 4-klasowej Męskiej Szkole Powiatowej (progimnazjum) w [[Grójec|Grójcu]].


Jeden z punktów ówczesnego kodeksu ucznia mówił, że najważniejszy jest Pan Bóg: ''"Pamiętaj, że Wszechobecny, Wszystkowiedzący i Wszechmocny Bóg widzi, przenika i sądzi wszystkie myśli, zamiary i czyny twoje".''
W roku 1917/18, gdy powiat grójecki znajdował się pod okupacją niemiecką, rozpoczął naukę w 4-klasowej Męskiej Szkole Powiatowej (progimnazjum) w [[Grójec|Grójcu]]. Jeden z punktów ówczesnego kodeksu ucznia mówił, że najważniejszy jest Pan Bóg: ''"Pamiętaj, że Wszechobecny, Wszystkowiedzący i Wszechmocny Bóg widzi, przenika i sądzi wszystkie myśli, zamiary i czyny twoje".'' Otrzymał promocję do klasy III, ale z powodu złej sytuacji finansowej rodziców musiał spędzić jeden rok w Mogielnicy, pobierając lekcje prywatne.  
Otrzymał promocję do klasy III, ale z powodu złej sytuacji finansowej rodziców musiał spędzić jeden rok w Mogielnicy, pobierając lekcje prywatne. Naukę wznowił jako uczeń IV klasy Państwowego Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Warszawie. Później uczęszczał do innego gimnazjum.  
 
W Mogielnicy otwarto Państwowe Seminarium Nauczycielskie, które stało się kuźnią nauczycieli naszego powiatu. W 1922 r. wstąpił od razu na III kurs. W 1925 r. uzyskał świadectwo maturalne, a w 1935 r. ukończył Państwowy Wyższy Kurs Nauczycielski o profilu fizyczno-matematycznym w Warszawie.  
Naukę wznowił jako uczeń IV klasy Państwowego Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Warszawie. Później uczęszczał do innego gimnazjum. W Mogielnicy otwarto Państwowe Seminarium Nauczycielskie, które stało się kuźnią nauczycieli naszego powiatu. W 1922 r. wstąpił od razu na III kurs. W 1925 r. uzyskał świadectwo maturalne, a w 1935 r. ukończył Państwowy Wyższy Kurs Nauczycielski o profilu fizyczno-matematycznym w Warszawie.


=== Praca nauczyciela i kierownika szkoły w Borowem ===
=== Praca nauczyciela i kierownika szkoły w Borowem ===
Pracę nauczyciela rozpoczął w Szkole Powszechnej w [[Góra Kalwaria|Górze Kalwarii]], gdzie przeszedł dobrą praktykę. W 1935 r. wygrał konkurs na kierownika szkoły w [[Borowe|Borowem]], a także otrzymał klucze do swojego mieszkania o wymiarach 3x3m, w którym zamieszkał z żoną Klementyną. Szkoła w Borowem już po dwóch latach była placówką III stopnia z 7 klasami - takich szkół w powiecie było niewiele. W szkole, mającej bardzo dobre notowania u zwierzchników oświaty, rozwijało się harcerstwo pod okiem nauczyciela Ludwika Michalskiego, a wychowanie patriotyczne łączono z kultem Marszałka Józefa Piłsudskiego.  
Pracę nauczyciela rozpoczął w Szkole Powszechnej w [[Góra Kalwaria|Górze Kalwarii]], gdzie przeszedł dobrą praktykę. W 1935 r. wygrał konkurs na kierownika szkoły w [[Borowe|Borowem]], a także otrzymał klucze do swojego mieszkania o wymiarach 3x3m, w którym zamieszkał z żoną Klementyną. Szkoła w Borowem już po dwóch latach była placówką III stopnia z 7 klasami - takich szkół w powiecie było niewiele. W szkole, mającej bardzo dobre notowania u zwierzchników oświaty, rozwijało się harcerstwo pod okiem nauczyciela Ludwika Michalskiego, a wychowanie patriotyczne łączono z kultem Marszałka Józefa Piłsudskiego.  


Kiedy nastał wrzesień 1939 r., Gardziński miał już za sobą służbę wojskową w 33 Pułku Piechoty. Nic nie wiedząc o pakcie Ribbentrop-Mołotow, wybrał się z kolegą, kierownikiem szkoły w [[Przybyszew|Przybyszewie]], na wschód Polski, by w szeregach armii rezerwowej bronić Ojczyzny. Gdy 17 września Armia Czerwona przekroczyła granice Polski, spodziewając się najgorszego, postanowili wrócić do domu.
Kiedy nastał wrzesień 1939 r., Gardziński miał już za sobą służbę wojskową w 33 Pułku Piechoty. Nic nie wiedząc o pakcie Ribbentrop-Mołotow, wybrał się z kolegą, kierownikiem szkoły w [[Przybyszew|Przybyszewie]], na wschód Polski, by w szeregach armii rezerwowej bronić Ojczyzny. Gdy 17 września Armia Czerwona przekroczyła granice Polski, spodziewając się najgorszego, postanowili wrócić do domu. W czasie okupacji Eugeniusz Gardziński prowadził tajne nauczanie, działał w Szarych Szeregach i Armii Krajowej. W szkole w Borowem państwo Gardzińscy przechowywali Żydów. Wśród uratowanych przez nich Żydów była dziewczynka, której rodzice zginęli w Powstaniu w getcie warszawskim. Została ich przybraną córką. W 1986 r. Rada przy Instytucie Pamięci Narodowej "Yad Vashem" uhonorowała Eugeniusza i Klementynę Gardzińskich Medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata"
W czasie okupacji Eugeniusz Gardziński prowadził tajne nauczanie, działał w Szarych Szeregach i Armii Krajowej. W szkole w Borowem państwo Gardzińscy  przechowywali Żydów. Wśród uratowanych przez nich Żydów była dziewczynka, której rodzice zginęli w Powstaniu w getcie warszawskim. Została ich przybraną córką.
W 1986 r. Rada przy Instytucie Pamięci Narodowej "Yad Vashem" uhonorowała Eugeniusza i Klementynę Gardzińskich Medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata"


=== Przeprowadzka do Grójca ===
=== Przeprowadzka do Grójca ===
Tymczasem dzieci państwa Gardzińskich osiągnęły wiek licealny, więc naturalnym krokiem była przeprowadzka do [[Grójec|Grójca]]. W 1946 r. Panu Eugeniuszowi powierzono kierowanie [[Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 3 im. ks. Piotra Skargi w Grójcu|PSP Nr 3 w Grójcu]]. Koledzy dyrektorzy z "[[Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 im. Gabriela Narutowicza w Grójcu|jedynki]]" i "[[Publiczna Szkoła Podstawowa nr 2 im. Józefa Wybickiego w Grójcu|dwójki]]" nie przypuszczali, że tak doskonale poradzi sobie z młodzieżą, uważaną za najtrudniejszą w mieście. Spowodował, że "Trójka" stała się jedną z najlepszych szkół w powiecie, a według wielu najlepszą w Grójcu.
Tymczasem dzieci państwa Gardzińskich osiągnęły wiek licealny, więc naturalnym krokiem była przeprowadzka do [[Grójec|Grójca]]. W 1946 r. Panu Eugeniuszowi powierzono kierowanie [[Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 3 im. ks. Piotra Skargi w Grójcu|PSP Nr 3 w Grójcu]]. Koledzy dyrektorzy z "[[Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 im. Gabriela Narutowicza w Grójcu|jedynki]]" i "[[Publiczna Szkoła Podstawowa nr 2 im. Józefa Wybickiego w Grójcu|dwójki]]" nie przypuszczali, że tak doskonale poradzi sobie z młodzieżą, uważaną za najtrudniejszą w mieście. Spowodował, że "Trójka" stała się jedną z najlepszych szkół w powiecie, a według wielu najlepszą w Grójcu.


Sam był wzorem dżentelmena i nauczyciela. Nienaganny styl, garnitur i maniery wzbudzały respekt i szacunek. Pierwszy przychodził, a ostatni wychodził ze szkoły.  Jego maksyma zawodowa brzmiała: "szkoła jest dla ucznia, nie dla nauczyciela".
Sam był wzorem dżentelmena i nauczyciela. Nienaganny styl, garnitur i maniery wzbudzały respekt i szacunek. Pierwszy przychodził, a ostatni wychodził ze szkoły. Jego maksyma zawodowa brzmiała: "szkoła jest dla ucznia, nie dla nauczyciela". Kiedyś, w latach 50-tych, Pan Eugeniusz, widząc w jednej ze swoich uczennic potencjał na nauczyciela, odradził jej pójście do szkoły pedagogicznej, tłumacząc, że zawód nauczyciela nie jest dochodowy. „Ty, Halinko, po śmierci mamy powinnaś pójść do [[Zespół Szkół im. Armii Krajowej Obwodu Głuszec-Grójec w Grójcu|Technikum Ekonomicznego]] i zdobyć zawód, który da Ci chleb” – powiedział. Wiedząc, że nauczyciele nie są odpowiednio wynagradzani za swoją pracę, potrafił zadbać o przyszłość swoich uczniów.
Kiedyś, w latach 50-tych, Pan Eugeniusz, widząc w jednej ze swoich uczennic potencjał na nauczyciela, odradził jej pójście do szkoły pedagogicznej, tłumacząc, że zawód nauczyciela nie jest dochodowy. „Ty, Halinko, po śmierci mamy powinnaś pójść do [[Zespół Szkół im. Armii Krajowej Obwodu Głuszec-Grójec w Grójcu|Technikum Ekonomicznego]] i zdobyć zawód, który da Ci chleb” – powiedział. Wiedząc, że nauczyciele nie są odpowiednio wynagradzani za swoją pracę, potrafił zadbać o przyszłość swoich uczniów.


Po wojnie Urząd Bezpieczeństwa traktował go jako osobę niepewną politycznie. Był bezpartyjny. Rzadkością było w Polsce, że kierownik miejskiej szkoły nie należał do PZPR. Dlatego omijały go odznaczenia. U schyłku życia, widząc jak inni otrzymują ordery, nagrody i tytuły,  z lekkim żalem wyznał sąsiadce, obecnej Dyrektorce "trójki" Pani Beacie Góreckiej, że on za wszystko, co zrobił dla szkoły, dzieci, nauczycieli i rodziców, dostanie najwyżej krzyż na cmentarzu.
Po wojnie Urząd Bezpieczeństwa traktował go jako osobę niepewną politycznie. Był bezpartyjny. Rzadkością było w Polsce, że kierownik miejskiej szkoły nie należał do PZPR. Dlatego omijały go odznaczenia. U schyłku życia, widząc jak inni otrzymują ordery, nagrody i tytuły, z lekkim żalem wyznał sąsiadce, obecnej Dyrektorce "trójki" Pani Beacie Góreckiej, że on za wszystko, co zrobił dla szkoły, dzieci, nauczycieli i rodziców, dostanie najwyżej krzyż na cmentarzu.


== Przypisy ==
== Przypisy ==


== Linki zewnętrzne ==
== Linki zewnętrzne ==

Wersja z 20:33, 18 lis 2023

Eugeniusz Gardziński (ur. 23 grudnia 1904 w Mogielnicy, zm. 1991) - były członek Armii Krajowej, kierownik szkoły PSP w Borowem (od 1935), potem PSP nr 3 w Grójcu (od 1946), uhonorowany wraz ze swoją żoną Klementyną medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata" .

Życiorys

Lata młodości

Eugeniusz Gardziński urodził się 23 grudnia 1904 r. w Mogielnicy. Już od najmłodszych lat był odważny i niepokorny, także w stosunku do zaborców. Namówiony przez starszych kolegów, strzelił z procy w portret cara. Na szczęście, dzięki negocjacjom z policjantami, nie poniósł konsekwencji. Pomimo różnych wybryków ukończył szkołę mogielnicką z prawie samymi piątkami.

W roku 1917/18, gdy powiat grójecki znajdował się pod okupacją niemiecką, rozpoczął naukę w 4-klasowej Męskiej Szkole Powiatowej (progimnazjum) w Grójcu. Jeden z punktów ówczesnego kodeksu ucznia mówił, że najważniejszy jest Pan Bóg: "Pamiętaj, że Wszechobecny, Wszystkowiedzący i Wszechmocny Bóg widzi, przenika i sądzi wszystkie myśli, zamiary i czyny twoje". Otrzymał promocję do klasy III, ale z powodu złej sytuacji finansowej rodziców musiał spędzić jeden rok w Mogielnicy, pobierając lekcje prywatne.

Naukę wznowił jako uczeń IV klasy Państwowego Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Warszawie. Później uczęszczał do innego gimnazjum. W Mogielnicy otwarto Państwowe Seminarium Nauczycielskie, które stało się kuźnią nauczycieli naszego powiatu. W 1922 r. wstąpił od razu na III kurs. W 1925 r. uzyskał świadectwo maturalne, a w 1935 r. ukończył Państwowy Wyższy Kurs Nauczycielski o profilu fizyczno-matematycznym w Warszawie.

Praca nauczyciela i kierownika szkoły w Borowem

Pracę nauczyciela rozpoczął w Szkole Powszechnej w Górze Kalwarii, gdzie przeszedł dobrą praktykę. W 1935 r. wygrał konkurs na kierownika szkoły w Borowem, a także otrzymał klucze do swojego mieszkania o wymiarach 3x3m, w którym zamieszkał z żoną Klementyną. Szkoła w Borowem już po dwóch latach była placówką III stopnia z 7 klasami - takich szkół w powiecie było niewiele. W szkole, mającej bardzo dobre notowania u zwierzchników oświaty, rozwijało się harcerstwo pod okiem nauczyciela Ludwika Michalskiego, a wychowanie patriotyczne łączono z kultem Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Kiedy nastał wrzesień 1939 r., Gardziński miał już za sobą służbę wojskową w 33 Pułku Piechoty. Nic nie wiedząc o pakcie Ribbentrop-Mołotow, wybrał się z kolegą, kierownikiem szkoły w Przybyszewie, na wschód Polski, by w szeregach armii rezerwowej bronić Ojczyzny. Gdy 17 września Armia Czerwona przekroczyła granice Polski, spodziewając się najgorszego, postanowili wrócić do domu. W czasie okupacji Eugeniusz Gardziński prowadził tajne nauczanie, działał w Szarych Szeregach i Armii Krajowej. W szkole w Borowem państwo Gardzińscy przechowywali Żydów. Wśród uratowanych przez nich Żydów była dziewczynka, której rodzice zginęli w Powstaniu w getcie warszawskim. Została ich przybraną córką. W 1986 r. Rada przy Instytucie Pamięci Narodowej "Yad Vashem" uhonorowała Eugeniusza i Klementynę Gardzińskich Medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata"

Przeprowadzka do Grójca

Tymczasem dzieci państwa Gardzińskich osiągnęły wiek licealny, więc naturalnym krokiem była przeprowadzka do Grójca. W 1946 r. Panu Eugeniuszowi powierzono kierowanie PSP Nr 3 w Grójcu. Koledzy dyrektorzy z "jedynki" i "dwójki" nie przypuszczali, że tak doskonale poradzi sobie z młodzieżą, uważaną za najtrudniejszą w mieście. Spowodował, że "Trójka" stała się jedną z najlepszych szkół w powiecie, a według wielu najlepszą w Grójcu.

Sam był wzorem dżentelmena i nauczyciela. Nienaganny styl, garnitur i maniery wzbudzały respekt i szacunek. Pierwszy przychodził, a ostatni wychodził ze szkoły. Jego maksyma zawodowa brzmiała: "szkoła jest dla ucznia, nie dla nauczyciela". Kiedyś, w latach 50-tych, Pan Eugeniusz, widząc w jednej ze swoich uczennic potencjał na nauczyciela, odradził jej pójście do szkoły pedagogicznej, tłumacząc, że zawód nauczyciela nie jest dochodowy. „Ty, Halinko, po śmierci mamy powinnaś pójść do Technikum Ekonomicznego i zdobyć zawód, który da Ci chleb” – powiedział. Wiedząc, że nauczyciele nie są odpowiednio wynagradzani za swoją pracę, potrafił zadbać o przyszłość swoich uczniów.

Po wojnie Urząd Bezpieczeństwa traktował go jako osobę niepewną politycznie. Był bezpartyjny. Rzadkością było w Polsce, że kierownik miejskiej szkoły nie należał do PZPR. Dlatego omijały go odznaczenia. U schyłku życia, widząc jak inni otrzymują ordery, nagrody i tytuły, z lekkim żalem wyznał sąsiadce, obecnej Dyrektorce "trójki" Pani Beacie Góreckiej, że on za wszystko, co zrobił dla szkoły, dzieci, nauczycieli i rodziców, dostanie najwyżej krzyż na cmentarzu.

Przypisy

Linki zewnętrzne