Ośrodek III ZWZ-AK Góra Kalwaria

Z Jabcok

Ośrodek III ZWZ-AK Góra Kalwaria – jeden z dziewięciu lokalnych ośrodków najpierw Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej na terenie Obwodu Grójec-„Głuszec”, obejmujący teren wokół Góry Kalwarii.

Historia

Już w ciągu listopada i grudnia 1939 powstały w Górze Kalwarii zawiązki trzech organizacji podziemnych: Służba Zwycięstwu Polski (SZP), której założycielem był ogn. Kazimierz Kurza (z nim współdziałał kpt. Radzymiński) – liczyła około 20 osób; Polski Związek Powstańczy (PZP) zorganizowany przez st. strz. z cenzusem Jana Piekarniaka („Łada”), nauczyciela miejscowej szkoły powszechnej; Komenda Obrońców Polski (KOP), której organizatorem był ppor. rez. Jan Białek („Kos”), nauczyciel, absolwent szkoły oficerskiej w Komorowie. Członkowie jej to głównie starsza młodzież. Zebranie założycielskie odbyło się już 22 października 1939 roku.

Pomiędzy twórcami tych organizacji istniały bezpośrednie kontakty i tendencje scaleniowe, co ułatwiło wzajemne porozumienie. Z inicjatywy kpt. Radzymińskiego Służba Zwycięstwu Polski połączyła się z Komendą Obrońców Polski pod dowództwem ppor. „Kosa”. Na początku 1940 roku powiększony KOP scalił się z Polskim Związkiem Powstańczym st. strz. „Łady”. Ten kierunek łączenia się organizacji bazował na autorytecie dowódcy, uznawanym i akceptowanym przez innych. Na bazie połączonych organizacji powstał w połowie 1940 roku Ośrodek III ZWZ Góra Kalwaria.

Komenda Ośrodka III ZWZ-AK

  • komendant: ppor. łączn. rez. Franciszek Sławiński („Puchacz”) od połowy 1940 roku do 22 listopada 1941 roku; por. Tomasz Musiałowski („Lis”) od grudnia 1941 roku do listopada 1943 roku; por. Szymon Gawarkiewicz („Sten”) od grudnia 1943 roku;
  • organizacyjny: sierż. Alfred Ptak („Lawina”) od grudnia 1941 roku;
  • wywiad: lek. wet. Bruno Gutkiewicz („Felka”) do 22 listopada 1941 roku; st. sierż. Józef Chodorowski („Wernyhora”) od grudnia 1941;
  • kwatermistrz: ppor. Cyryl Nagórski („Lot”) od grudnia 1941 roku;
  • łączność: por. łączn. rez. Franciszek Sławiński („Puchacz”) od grudnia 1941 roku;
  • Biuro Informacji i Propagandy (BIP): st. strz. z cenz. Czesław Leśniewski („Kier”) od marca 1941 roku;
  • Wojskowa Służba Ochrony Powstania (WSOP): sierż. Józef Latko („Grzmot”);
  • Wojskowa Służba Kobiet (WSK): Łucja Morawińska („Mora”), podlegała jej sekcja łączności i kolportażu, sanitarna, pomocy społecznej oraz sprawy związane z tajnym nauczaniem.

W Ośrodku II powstały następujące plutony bojowe:

  • VII pluton w Górze Kalwarii dowodzony przez ppor. Jana Białka („Kos”) do 22 listopada 1941 roku; Władysława Karniewskiego („Astra”) 29 listopada 1941 roku i st. sierż. Józefa Gruszkę („Twardy”) od grudnia 1943 roku;
  • VIII pluton w Czersku dowodzony przez st. ogn. Edwarda Tejchmana („Janek”) i od drugiej połowy 1943 roku przez plut. pchor. Ignacego Grzywacza („Siejba”);
  • IX pluton w Wólce Dworskiej dowodzony przez ppor. Szymona Gawarkiewicza („Ładoga”) od 1943 roku przez st. sierż. Józefa Chodorowskiego („Wernyhora”);
  • XXIX pluton w Chojnowie dowodzony przez ppor. rez. Wiesława Grochowskiego („Ano”) od czerwca 1942 roku (w 1943 roku kilkunastu żołnierzy z miejscowego oddziału NSZ weszło do tego plutonu);
  • pluton artylerii (bez numeru) dowodzony przez chor. art. sł.st. Stanisława Czerwińskiego („Weteran”) od drugiej połowy 1940 roku.

Powstała również kompania Wojskowej Służby Ochrony Powstania (WSOP) – jej dowódcą został sierż. Józef Latko („Grzmot”) – składająca się z trzech plutonów: I plutonu, którego dowódcą był st. wachm. Piotr Katus („Lasota”) od powstania plutonowy; II plutonu, którego dowódcą był st. ogn. Edward Tejchman („Janek”) od lipca 1943 roku, i III plutonu, którego dowódcą był st. sierż. Józef Kończak („Wicher”) od powstania plutonu.

Agenci wroga pilnie śledzili miejscowe podziemie. Nad ranem 22 listopada 1941 roku przyjechała do Góry Kalwarii ekspedycja warszawskiego Gestapo i aresztowała 10 członków ZWZ oraz 6 osób nie należących do konspiracji. Byli to: ppor. Jan Białek („Kos”), Bronisław Domagalski („Zrąb”) – budowniczy, Brunon Gutkiewicz („Felka”) – lekarz weterynarii, st. wachm. Piotr Katus („Lasota”) – urzędnik, Zdzisław Kowalski („Korab”) – student, Edward Marchocki („Miś”) – rolnik, Albin Mioduski i Kryspin Mioduski („Rój”) – prawnik, st. sierż. Feliks Pękalski („Rebus”) – komendant posterunku policji „granatowej” w Górze Kalwarii, st. strz. Jan Piekarniak („Łada”) – nauczyciel oraz Józef Dyniewski – prezes Spółdzielni Spożywców „Społem”, Albin Mioduski – prawnik, Bolesław Noll – urzędnik, Ludwik Sroczyński – lekarz, Stanisław Szczęsny – urzędnik, Sylwester Wojdanowski. Tydzień później, w sobotę 29 listopada, Gestapo aresztowało Władysława Karniewskiego („Astra”).

Aresztowanie tak dużej liczby mieszkańców Góry Kalwarii łączono z akcją represyjną polegającą na masowych aresztowaniach przeprowadzonych w tym samym czasie również w Grójcu i Mogielnicy. Sądzono, że mogła to być zemsta za zabójstwo w październiku lub na początku listopada 1941 roku w Grójcu agenta niemieckiego, Ukraińca Romana Poniatyszyna. Jednak jednoczesne aresztowanie aż 10 członków ZWZ, w tym kilku z kadry Komendy Ośrodka III, świadczyło o tym, że Gestapo miało swoich konfidentów w miejscowym podziemiu. Przeprowadzono drobiazgowe dochodzenie. Ustalono wówczas, że agentami Gestapo byli członkowie ZWZ i mieszkańcy Góry Kalwarii – Czesław Kopyt („Kiliński”) i Edmund Miller („Loczek”). Wyrok śmierci wydany przez podziemny Wojskowy Sąd Specjalny na zdrajców wykonała w marcu 1943 roku na osobie Czesława Kopyta Sekcja Specjalna dowodzona przez Stanisława Wiśniewskiego („Morski”) w składzie: Stanisław Bolikowski („Syfon”), Stanisław Gajewski („Wielbłąd”) i Franciszek Krzeczyński („Wampir”). Następnego dnia został wykonany wyrok na osobie Edmunda Millera – przez Sekcję Specjalną dowodzoną przez por. Jana Warnke („Błysk”), dowódcę Kedywu Komendy Obwodu Grójec-„Głuszec”, w składzie: Stanisław Wiśniewski („Morski”), Zygmunt Morawski („Pióro”), „Miotła” (NN), Leon Bąk („Doktur”), Bolesław Bąk („Szlak”), Józef Król („Cesarz”). Na tę akcję przyjechali specjalnie z Warszawy bracia Bąkowie – niegdyś mieszkańcy Góry Kalwarii, wówczas członkowie oddziału specjalnego KG AK „993/W” przeznaczonego do likwidowania szczególnie niebezpiecznych agentów niemieckich.

Po śledztwie przeprowadzonym w siedzibie warszawskiego Gestapo w alei Szucha zostali zwolnieni 19 marca 1942 roku: Józef Dyniewski, Bruno Gutkiewicz, Władysław Karniewski, Piotr Katus, Albin i Kryspin Mioduscy, Bolesław Noll, Stanisław Szczęsny i Sylwester Wojdanowski. Do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu zostali wywiezieni: Bronisław Domagalski, Jan Piekarniak i Edward Marchocki. Zginęli w Oświęcimiu: Jan Białek, Zdzisław Kowalski, Stanisław Marciniak i Feliks Pękalski.

Zdrada w Ośrodku III ujawniła karygodny fakt złamania elementarnych zasad konspiracji, gdzie dwaj jej członkowie stosunkowo niskiego szczebla znali tak wielu ludzi spośród kręgów kierowniczych miejscowego podziemia i ich funkcje. W związku z tym Komenda Obwodu odwołała dotychczasowego komendanta Ośrodka III.

W Górze Kalwarii oraz w jej bliskiej okolicy od jesieni 1940 roku do sierpnia 1943 roku pracowały radiostacje nadawcze dla potrzeb łączności Komendy Głównej ZWZ-AK.

Ośrodek III posiadał 4 magazyny broni. Magazyn centralny znajdował się w Górze Kalwarii przy ulicy Senatorskiej, obecnie księdza Sejny 8 (w sąsiedztwie posterunku żandarmerii niemieckiej). Mieścił się on pod podłogą kuchni w mieszkaniu Chodorowskich, wysiedlonych z Inowrocławia. Byli to rodzice st. sierż. „Wernyhory”, podoficera broni miejscowej Komendy. Początkowo był to niewielki schowek. Przypuszczalnie wiosną 1942 roku został rozbudowany do rozmiarów pomieszczenia o wymiarach 3x3 m i oświetlony elektrycznością. W jego budowie uczestniczyli obok „Wernyhory” st. sap. Jan Zdrojek („Łęg”), mat Edward Lenarczyk („Kant”), plut. Stefan Barszcz („Karny”). Magazyn został wyposażony w stojaki do broni oraz skrzynki do przechowywania amunicji, granatów i materiałów wybuchowych. W podwórzu posesji znajdowały się opuszczone pomieszczenia, w których został urządzony warsztat stolarski i mechaniczny. Okresowe przeglądy oraz reperację i konserwację broni wykonywali zawodowi rusznikarze sierż. Stefan Kołacz („Grot”) i Stanisław Ziemiński („Dziadek”, „Staszek”). Pierwszy z nich naprawiał również broń Ośrodka VIII Lipie w zorganizowanym w tym celu warsztacie w majątku Trzylatków. Natomiast drugi był też rusznikarzem wydzielonej organizacji dywersyjnej AK „Wachlarz”. Obaj wykonywali obowiązki sumiennie i fachowo uzyskując pochwały swoich przełożonych.

Miesięczne raporty dotyczące ilości i rodzajów broni oraz amunicji i materiałów wybuchowych były sporządzane przez podoficera broni st. sierż. Józefa Chodorowskiego („Wernyhora”) i przesyłane do Komendy Obwodu Grójec-„Głuszec”. Wynikało z nich, że przed sierpniem 1944 roku Ośrodek III posiadał ilość broni wystarczającą do uzbrojenia około 200 żołnierzy. Ponieważ nie zachowały się raporty, Szymon Gawarkiewicz, ostatni komendant Ośrodka III, zebrał na ten temat informacje od byłych żołnierzy i sporządził zestawienie, które wg niego zawiera liczby zaniżone:

rodzaj broni stan magazynów
centralny VIII pluton IX pluton XXIX pluton razem
pistolety krótkie 19 szt. 3 szt. 7 szt. 20 szt. 49 szt.
pistolety maszynowe 6 szt. - 1 szt. - 7 szt.
karabiny zwykłe powtarzalne 63 szt. 36 szt. 20 szt. 16 szt. 135 szt.
cekaemy 2 szt. - - 1 szt. 3 szt.
erkaemy - - - 1 szt. 1 szt.
granaty 18 szt. - - 12 szt. 30 szt.
amunicja strzelecka 20 tys. szt. 10 tys. szt. 20 tys. szt. 100 tys. szt. 150 tys. szt.

Wiadomo, że niezależnie od broni znajdującej się w magazynach objętych ewidencją pewna jej ilość była w prywatnych schowkach żołnierzy.

W dawnych warsztatach i hangarach 1. pułku artylerii najcięższej Wojska Polskiego, który do września 1939 roku stacjonował w Górze Kalwarii, zorganizowali Niemcy warsztaty remontowe i naprawcze taboru transportowego Heereskraftfahrpark (HKP) 554. Zostali w nich zatrudnieni Belgowie, Holendrzy, Francuzi, Hiszpanie i Włosi oraz grupa polskich mechaników samochodowych z Góry Kalwarii i okolicy w liczbie około 600 osób. Nadzór techniczny prowadziły trzy specjalistyczne firmy niemieckie: Steyer, Deimler-Benz i Fleischuhuer, które w dawnych hangarach przeprowadzały remonty karoserii i podwozi, a w warsztatach – silników samochodowych. Liczba dokonywanych napraw została znacznie zwiększona po agresji Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 roku. Na polecenie miejscowej komórki wywiadu ZWZ powstała w HKP 554 w końcu 1941 roku kilkunastoosobowa grupa wywiadowczo-sabotażowa złożona z zatrudnionych tam Polaków. Tworzyli ją m.in.: plut. Stefan Barszcz („Karny”), st. strz. Stanisław Ziemiński („Sęp II”), Mieczysław Gajek („Rdzeń”), Stanisław Janiszewski („Wiewiórka”).

Polscy robotnicy dostarczali robotnikom cudzoziemskim podziemny biuletyn informacyjny „La Victoire Finale”, wydawany przez komórkę Biura Informacji i Propagandy w Grójcu, oraz podrzucali Niemcom prasę „enową”[1]. W pracy stosowano zasadę: dla szkopa pracuj źle i wolniej od żółwia. W czasie nieobecności Niemców w warsztatach wykonywano na własny użytek z wojskowych materiałów takie przedmioty jak: grzebienie, zapalniczki, obrączki, lampy karbidowe, żelazka do prasowania. Kradziono, również przy pomocy robotników obcokrajowców, narzędzia, opony i dętki, które chętnie kupowali okoliczni rolnicy. Pod koniec okupacji większość rolników posiadała wozy konne ogumione, a wiele warsztatów mechanicznych posługiwało się narzędziami pochodzącymi z HKP 554. Przedłużano czas remontu pojazdów. Rozmyślnie niszczono park maszynowy, narzędzia, części zamienne, a także wmontowywano zespoły uszkodzone lub mało sprawne. Stały spadek wydajności, pogorszenie się jakości napraw, kradzieże narzędzi i części samochodowych spowodowały przejęcie nadzoru nad pracą warsztatów przez formacje policyjne SS.

Inną zorganizowaną formą sabotażu było niszczenie napowietrznych i kablowych linii telekomunikacyjnych. Koncentrowano się na niszczeniu kabli miejskich, co dezorganizowało łączność zarówno wewnętrzną, jak i tranzytową. Uszkadzano też ważne dla wroga linie biegnące do Warszawy i Grójca oraz w kierunku wschodnim:

  • późną jesienią 1942 roku kaprale Władysław Staros („Wilk”) i „Łoś” (NN), obaj z IX plutonu, oraz „Doliwa” (NN) z Sekcji Specjalnej przerwali kabel telekomunikacyjny oraz uszkodzili stację transformatorową w Górze Kalwarii,
  • w 1943 roku dwukrotnie zniszczono przewody telefoniczne w okolicy miejscowości Potycz na linii Góra KalwariaWarka. Akcję wykonały pięcioosobowe patrole żołnierzy VIII plutonu dowodzone przez Władysława Błeszyńskiego („Bolek”),
  • w tym samym roku patrol IX plutonu dowodzony przez plut. Władysława Starosa („Wilk”), w którym uczestniczyli m.in. Roman Skiba („Bystry”) i Józef Pałyszko, uszkodzili linię telefoniczną Góra Kalwaria–Konstancin w okolicy Moczydła (najczęściej niszczono linię grójecką),
  • w czasie trwania Powstania Warszawskiego patrole dywersyjne Ośrodka III niemal codziennie w rejonie lasów chojnowskich ścinały słupy lub przecinały przewody linii telefonicznej biegnącej do Warszawy.

Z lasami chojnowskimi związany był inny rodzaj sabotażu. Ważnym surowcem niemieckiego przemysłu zbrojeniowego była żywica naturalna. Dlatego też zorganizowanie sprawnie i wydajnie funkcjonującej sieci żywicowania drzew iglastych w lasach było dla Niemców jednym z ważnych celów wojennych. Znanym, również im, z lat przedwojennych polskim specjalistą związanym z pozyskiwaniem żywicy był pracownik Instytutu Badawczego Lasów Państwowych dr Feliks Jezierski. Niemcy polecili mu zorganizowanie na terenie Generalnego Gubernatorstwa służb żywicowania lasów. Dr Jezierski uzależnił wykonanie polecenia od zgody na zatrudnienie w tej akcji swoich przedwojennych współpracowników. Dzięki temu został zwolniony z oflagu inż. leśnik, ppor. rez. Wiesław Grochowski, uczestnik październikowej bitwy pod Kockiem. Wiosną 1940 roku dr Jezierski urządził kursy szkolenia instruktorów, których właściwym celem było doprowadzenie do uzyskiwania jak najmniejszej ilości żywicy, przy zachowaniu pozorów prawidłowego działania. W lasach chojnowskich akcją ograniczonego pozyskiwania żywicy kierowali członkowie konspiracji nadleśniczy inż. leśnik Edwin Krist („Roch”) i sekretarz nadleśnictwa inż. leśnik Wiesław Grochowski („Ano”) przy pomocy gajowych: Zbigniewa Masłowskiego („Cepr”), Bukowskiego, Płowickiego i innych osób o nieznanych nazwiskach oraz Mariana Borowieckiego („Hrabia”). Sabotaż w lasach chojnowskich był prowadzony w tak umiejętny sposób, że przeprowadzane kontrole nie uznały uzyskiwania małej ilości żywicy za działalność sabotażową, co groziło wiadomymi konsekwencjami.

Bardzo ważną akcją prowadzoną na terenie całego Obwodu Grójec-„Głuszec” dezorganizującą działalność gospodarczą Niemców, a jednocześnie chroniącą rolników przed negatywnymi skutkami niewywiązywania się z obowiązkowych dostaw produktów rolnych, było niszczenie dokumentacji znajdującej się w zarządach gmin:

  • w drugiej połowie 1943 roku przeprowadzono akcję na siedzibę zarządu gminy Czersk mieszczącą się w Górze Kalwarii przy ulicy Pijarskiej, w pobliżu Arbeitsamtu – Urzędu Pracy. Zostały wówczas zapakowane do worków, a następnie wywiezione do zagajnika w pobliżu Kolonii Sobików i tam zakopane: dokumenty, kartoteki i wykazy obowiązkowych dostaw mleka, mięsa, zboża, trzody i bydła oraz spisy osób do ukarania lub do wywiezienia na roboty do Niemiec. Akcję trwającą kilkanaście minut przeprowadzili sprawnie żołnierze z VII i XXIX plutonu – z Góry Kalwarii i Chojnowa. Dowódcą akcji był kpr. Józef Pochłaniak („Pomidor”), brali w niej udział strz. Feliks Knotek („As”) i „Szklarski” (NN), ubezpieczali strz. Stanisław Gajek („Rdzeń”) i mat Edward Lenarczyk („Kant”). Wejście do biur zarządu gminy ułatwił st. strz. Łukasz Zawadzki („Zadziora”) – woźny gminy. Przed opuszczeniem lokalu uczestnicy akcji zniszczyli maszyny do pisania i aparaty telefoniczne, a zabrali urzędowe blankiety, druki i pieczątki wykorzystywane później przez podziemie,
  • ten sam oddział w cztery miesiące później włamał się do zarządu gminy Kąty, gdzie powtórzył akcję przeprowadzoną w Czersku. Akcję ubezpieczał, z podległym mu oddziałem, st. sierż. Józef Kończak („Wicher”), dowódca miejscowego plutonu WSOP, a jednocześnie urzędnik zarządu gminy w Kątach,
  • następne zniszczenie akt w zarządzie gminy w Kątach przeprowadził siedmioosobowy patrol Oddziału Specjalnego („Gątyń”) w nocy 9 czerwca 1944 roku o godzinie 23.00. Dowódcą patrolu był plut. Henryk Błyszczyk („Żbik”), a jednym z członków patrolu – Ksawery Frank („Kiejstut”).

W związku z zarządzoną przez Komendę Obwodu Grójec-„Głuszec” akcją jednoczesnego niszczenia wyposażenia kilkunastu mleczarń znajdujących się na terenie powiatu grójeckiego patrol żołnierzy-strażaków z VII plutonu dokonał w nocy w połowie czerwca 1943 roku dewastacji mleczarni w okolicy Warki. Na miejsce akcji jej uczestnicy pojechali na rowerach i przygotowanymi przez żołnierzy z Ośrodka IV Warka łomami zniszczyli urządzenia, instalacje i konwie uprzednio oznaczone kredą przez personel mleczarni. W drodze powrotnej zniszczyli konwie na mleko znajdujące się w zlewni mleka w Chynowie.

Nie udała się akcja wysadzenia plastykiem mleczarni w Górze Kalwarii w połowie lub wczesną jesienią roku 1943. Mleczarnia ta produkowała masła i sery dla potrzeb miejscowej jednostki Wehrmachtu. Dowódcą akcji był ppor. Stanisław Gajzler („Lech”) z Ośrodka VII Mogielnica. Udział w akcji mieli brać kpr. pchor. Józef Lechański („Jaskółka”) z tego Ośrodka oraz dwaj żołnierze z Grójca, którzy mieli dostarczyć plastyk. Żołnierze ci nie przybyli na akcję, ponieważ mieli uszkodzone rowery. Kiedy w umówionym czasie nie było ich na miejscu, „Lech” i „Jaskółka” zaczęli się wycofywać. Była wówczas noc. W czasie odwrotu natknęli się na patrol niemiecki dowodzony przez szefa miejscowej NSDAP i lidera folksdojczów Ewalda Lüdtke. Kiedy Lüdtke zatrzymał idących i zażądał pokazania dokumentów, „Lech” wyjął pistolet i zastrzelił Niemca. Patrol rozproszył się, co ułatwiło wycofanie się „Lecha” i „Jaskółki” z miejsca akcji. Ludność miasta spodziewała się krwawego odwetu za zabójstwo tak znaczącej osobistości. W związku z tym komendant Ośrodka III zarządził pogotowie bojowe i wystawił posterunki w mieście i poza nim. Jednak z nieznanego powodu – może ze strachu – Niemcy nie zdecydowali się na) represje w stosunku do miejscowej ludności. Podobno zarówno burmistrz Ewald Jahnke, jak też inni folksdojcze uważali, że czynu tego nie dokonali miejscowi Polacy.

Stan oddziałów, jakimi dysponował Ośrodek III ZWZ-AK Góra Kalwaria na dzień 31 lipca 1944 roku odtworzył w 1984 roku Szymon Gawarkiewicz:

jednostka organizacyjna stan osobowy
oficerowie podoficerowie żołnierze razem
Komenda Ośrodka 8 11 4 23
VII pluton - Góra Kalwaria 1 15 32 48
VIII pluton - Czersk 1 21 36 58
IX pluton - Wólka Dworska 1 15 57 73
XXIX pluton - Chojnów 3 19 31 53
pluton artylerii Góra Kalwaria - 20 - 20
I pluton WSOP Góra Kalwaria - 15 13 28
II pluton WSOP Czersk - 14 40 54
III pluton WSOP Kąty - 5 8 13
Wojskowa Służba Kobiet - - 14 14
razem 14 135 235 384

Z danych tych wynika, że w Ośrodku III był bardzo korzystny liczbowo stosunek kadry oficerskiej i podoficerskiej do ogółu żołnierzy, na jednego oficera wypadało statystycznie 10 podoficerów i 17 żołnierzy. Wiązało się to z faktem, że przed wojną stacjonował w Górze Kalwarii 1. pułk artylerii najcięższej, a także funkcjonowała tam Szkoła Straży Granicznej. Obie jednostki posiadały liczną, fachową kadrę wojskową. Po zakończeniu działań wojennych wielu wojskowych powróciło do Góry Kalwarii, gdzie mieszkały ich rodziny, a następnie wstąpiło do powstałych tu organizacji podziemnych.

Do 31 lipca 1944 roku, w ewidencji Ośrodka znalazły się ogółem 454 osoby. W tym 24 oficerów, 140 podoficerów oraz 290 żołnierzy. Do tego czasu odeszło z różnych powodów 70 osób, w tej liczbie znajdują się również aresztowani przez Niemców.

Przypisy

  1. Tzn. wydawaną w ramach „akcji N” – akcji propagandowej w zakresie dywersji psychologicznej, prowadzonej wśród Niemców przez polskie organizacje konspiracyjne.

Bibliografia