Rzemiosło w Mogielnicy
Rzemiosło w Mogielnicy – Rzemiosło w okresie wczesnośredniowiecznym, do czasu powstania miast, które były głównymi jego ośrodkami, rozwijało się na wsiach, miało jednak tendencję do samorzutnego skupiania się w większych miejscowościach, w pobliżu karczem, przepraw przez rzeki, u zbiegu szlaków drogowych, a także przy targowiskach. Mogielnica miała wszelkie dane ku temu, aby stać się skupiskiem rzemieślników.
Historia rzemiosła
Średniowiecze (XIII–XV wiek)
Już w pierwszej informacji z 1249 r. o wsi Mogielnica, wspomniano o istnieniu karczmy. W okresie średniowiecznym przy karczmach grupowali się rzemieślnicy branż spożywczych, tj. rzeźnicy, piekarze i piwowarzy. W kolejnej wzmiance z 1313 r. wspomniano o istnieniu w Mogielnicy karczem i targowiska oraz o występowaniu rzemieślników, nie podano jednak ich liczby, ani nie określono jakie rzemiosła uprawiali. Można przypuszczać, że były to zajęcia proste, nastawione na obsługę lokalnego rynku, takie jak: piwowarstwo, piekarnictwo, ciesielstwo czy kowalstwo. Struktura i poziom mogielnickiego rzemiosła nie uległy większym zmianom do czasu utworzenia miasta, co nastąpiło pomiędzy 1313 a 1350 roku.
Kolejny okres w dziejach rzemiosła mogielnickiego to lata 1350–1500, kiedy ukształtowała się jego struktura. Dopiero w 1469 r. król Kazimierz Jagiellończyk wydał przywilej zezwalający na organizowanie w Mogielnicy cechów: piwowarów, piekarzy, tkaczy, kowali, kuśnierzy, rzeźników, krawców, szewców i sukienników. Nie oznacza to oczywiście, że takie cechy powstały, były to raczej plany na przyszłość właściciela miasta, opata klasztoru cystersów w Sulejowie, na którego prośbę król wydał powyższy przywilej. Wkrótce, bo w 1475 r. powstał cech sukienników, który najprawdopodobniej przez okres kilku wieków był jedynym cechem w Mogielnicy. W przywileju tym wspomniano również o istnieniu w mieście folusza (maszyny do wyrobu i ubijania filcu), co świadczyło o znacznym rozwoju tej branży rzemieślniczej.
Nie wydaje się jednak, aby rzemiosło miało w tym okresie największe znaczenie dla gospodarki miejskiej. W przywileju z roku 1458 określającym podatki płacone przez mieszczan na rzecz właściciela miasta, najszerzej opisano powinności mieszczan – rolników, rzemieślnicy natomiast skwitowani zostali jednym zdaniem. Stwierdzono, że piwowarowie, piekarze i sukiennicy mają płacić roczny czynsz w wysokości 1 gr. Ponieważ przywileje cechowe w tym okresie nie stwarzały jeszcze barier terytorialnych, a wręcz zachęcały obcych rzemieślników do osiedlania się w miastach, należy sądzić, że rzemieślników w Mogielnicy w tym okresie przybywało.
XVI–XVIII wiek
Szczytowym okresem dla rozwoju rzemiosła w miastach był wiek XVI. W Mogielnicy dużą rolę wśród rzemieślników w tym okresie zaczęli odgrywać szewcy oraz kuśnierze. Zwłaszcza kuśnierstwo było rzemiosłem, którego uprawianie wymagało posiadania pewnego majątku, niezbędnego przy zakupie drogich skór. Kuśnierze w Mogielnicy często pełnili funkcje rajców, m.in. w 1462 r. w ich gronie wymieniono kuśnierza Piotra, a w 1520 r. – kuśnierza Marcina.
Brak jest wiadomości o liczbie rzemieślników w Mogielnicy w drugiej połowie XVI w., kiedy nastąpił szczyt rozwoju rzemiosła w okresie staropolskim. Pewną miarą rozwoju rzemiosła mogielnickiego mogą być dane z 1579 r., kiedy miasto zapłaciło 118 zł podatku od produkcji i wyszynku piwa oraz wódek, a tylko 18 zł „od rzemiosła”. Wśród innych miast województwa rawskiego rzemiosło mogielnickie należało do średnio rozwiniętych, gdyż podatek od rzemiosła wahał się od 90 zł w Łowiczu, do 5 zł w Trębkach.
Pomimo pewnego rozwoju rzemiosła mogielnickiego brak jest informacji o istnieniu innych cechów niż sukienników, chociaż przywilej zezwalający na organizację cechów w Mogielnicy, wystawiony przez króla Kazimierza Jagiellończyka, był potwierdzany przez króla Zygmunta Augusta, króla Stefana Batorego w roku 1576 i króla Władysława IV w roku 1639.
Rzemiosło mogielnickie było nastawione przede wszystkim na obsługę rynku lokalnego, który był mocno zawężony przez inne okoliczne miasta, a zwłaszcza przez: Nowe Miasto, Białą Rawską, Goszczyn i Grójec. Produkowano wyroby proste dla niezbyt wymagających odbiorców, co nie wymagało ani zbyt wielkiego kunsztu, ani specjalnych warsztatów. Jeden tylko wyrób rzemiosła mogielnickiego wyszedł na szersze rynki, a było to proste, czarne sukno. Znaczenie tej gałęzi rzemiosła dla Mogielnicy musiało mieć duże znaczenie, skoro sukiennicy starali się o potwierdzenie swych praw i uzyskali je u króla Zygmunta Augusta w roku 1566 i u króla Stefana Batorego w 1578, który nakazał wszystkim urzędnikom w innych miastach, miasteczkach i na jarmarkach, poszanowanie praw sukienników mogielnickich, aby w spokoju i bez przeszkód mogli z nich korzystać.
Sukno mogielnickie docierało na szersze rynki, m.in. do Małopolski i na Ruś. Transport tego sukna odnotowano w 1530 r. na komorze celnej w Lublinie, a jeszcze w 1634 r. w swoim opisie Mazowsza Jędrzej Święcicki wspomina o Mogielnicy, jako znanej z wyrobów tkackich i pośledniejszych gatunków sukna.
W latach 20.-40. XVII wieku nastąpiło zahamowanie rozwoju rzemiosła. Kryzys rolny na wsi spowodował spadek popytu na wyroby rzemieślnicze ze strony chłopów i częściowy nawrót do gospodarki naturalnej na wsi. Sytuację rzemiosła pogorszył upadek miast spowodowany przez wojny ze Szwecją w latach 1655–1657. Do końca XVII w. rzemiosło odrodziło się tylko częściowo, a jego sytuacja uległa ponownemu pogorszeniu na początku XVIII w. w wyniku wojen i wielkich epidemii, które przyniosły spadek liczby ludności. Poprawa sytuacji nastąpiła dopiero w drugiej połowie XVIII wieku.
Z drugiej połowy XVII w. i z XVIII w. zachowały się tylko szczątkowe wiadomości na temat rzemiosła w Mogielnicy, mimo, że zachowało się dużo dokumentów miejskich, zwłaszcza z procesu miasta z konwentem sulejowskim. Ponieważ spory dotyczyły głównie spraw rolnych i propinacji, rzemiosło pozostało w nich niejako na uboczu. W przywileju opata Justyniana Bernarda Zaruskiego z 17 stycznia 1706 r. wynika, że po wojnach ze Szwecją w drugiej połowie XVII w. sukiennictwo mogielnickie straciło swoje dawne znaczenie i liczba majstrów znacznie się zmniejszyła. Aby zapobiec całkowitemu upadkowi tej profesji, opat zarządził, aby sukienników, oprócz opłat zwyczajowego czynszu, w niczym innym nie obciążać, a należy traktować ich z dobrocią i łagodnością, aby majstrowie tego kunsztu jak najliczniej przybywali do miasta. W przywileju tym wspomniano również o piwowarach.
W opisie miasta z 1724 r. wymieniono tylko piwowarów, sukienników i szewców, nie podając jednak ich liczby. W ordynacji ustalającej czynsze z miasta wydanej przez opata Bernarda Wierzbowskiego 12 marca 1729 r. wspomniano po raz pierwszy o 6 gorzelnikach, którzy „gorzałkę garcem palą”.
Położenie rzemiosła w Mogielnicy nie uległo już zmianie do końca istnienia Rzeczypospolitej. Mimo pewnego wzrostu liczby rzemieślników, co wynikało z ogólnego ożywienia gospodarczego w czasach króla Stanisława Augusta, nie utworzono żadnych nowych cechów. Przywilej króla Kazimierza Jagiellończyka z 1462 r. był jednak ponownie odnawiany w 1750 r. przez króla Augusta III, a w 1775 r. przez króla Stanisława Augusta, z czego wynika, że pozostał nadal jedyną podstawą organizacji rzemiosła w Mogielnicy. Jedyne dane liczbowe, jakie zachowały się z tego okresu, to wiadomość, że w 1790 r. w Mogielnicy było 7 szewców.
Okres zaboru pruskiego, Księstwa Warszawskiego (1795–1815)
W okresie zaboru pruskiego i Księstwa Warszawskiego nastąpił dalszy rozwój rzemiosła. Z okresu zaboru pruskiego dane zachowały się tylko odnośnie sukiennictwa. W 1799 r. było w mieście 9 warsztatów sukienniczych, w których wyprodukowano sukno wartości 4 760 talarów, natomiast w danych z 1801 r. nie podano liczby warsztatów, ale wartość wyprodukowanego sukna spadła do 2 722 talarów.
Wreszcie z roku 1809 zachował się pierwszy pełny wykaz rzemieślników w Mogielnicy w rejestrach podatkowych. W mieście było wtedy 98 majstrów. Najliczniejsza była grupa produkująca odzież i obuwie, gdyż liczyła 55 majstrów (33 szewców, 16 krawców, 3 kapeluszników, 2 czapników, 1 kuśnierz). Branże spożywcze liczyły 22 majstrów (13 piekarzy, 8 rzeźników, 1 piwowar), a pozostałą grupę stanowili: 4 stolarzy i szklarzy, 3 kowali i ślusarzy, 2 rymarzy i siodlarzy, 2 garncarzy, 2 cieśli, 2 kołodziejów, 2 murarzy oraz złotnik, bednarz, stelmach i smuklerz, czyli rzemieślnik wyrabiający tasiemki, paski itp. akcesoria służące do wykańczania ubrań. Przekrój branżowy rzemiosła był typowy, jak w innych małych miasteczkach, jedynym wyróżnikiem był może złotnik. Zastanawiający jest również brak sukienników w tym wykazie, gdyż jest to specjalność, która będzie występować w przyszłości.
Królestwo Polskie (1815–1914)
W okresie Królestwa Polskiego rzemiosło mogielnickie znacznie się rozwinęło, przynajmniej pod względem liczby warsztatów. W opisie miasta z 1820 r. rzemiosło potraktowano dość ogólnie, określając że znajduje się ono „w nie najlepszym stanie”. Posiadamy jednak dane o liczbie rzemieślników z 1819 r., z których wynika, że w Mogielnicy funkcjonowało wtedy 129 warsztatów. Zdecydowany prym wiedli szewcy, których było 52 (40,3% ogółu rzemieślników), krawców było 18, kuśnierzy 17, natomiast pozostałe branże były reprezentowane mniej licznie. Po 5 było farbarzy i płócienników, po 4 – stolarzy, czapników i kapeluszników, po 3 – rymarzy i sukienników, po 2 – kołodziejów, stolarzy, kowali, bednarzy i garncarzy oraz malarz i stelmach. Utworzono tylko jeden cech szewski na podstawie przepisów z 31 grudnia 1816 r. Według ksiąg cechowych, do roku 1828 liczba majstrów szewców spadła do 40, a w roku 1832 nawet do 37.
Za szczytowy okres rozwoju rzemiosła w Mogielnicy należy uznać połowę XIX w. i to zarówno pod względem liczby warsztatów, jak i specjalności. W ankiecie miejskiej z 1860 r. wymieniono w Mogielnicy 172 rzemieślników, co stawiało ten ośrodek wśród większych skupisk rzemiosła na zachodnim Mazowszu –najwięcej rzemieślników (288) było wtedy w Łowiczu, najmniej (4) w Osmolinie. W Mogielnicy występowali wtedy rzemieślnicy 25 specjalności. Najwięcej było szewców (83) oraz rzeźników (21) i garbarzy (10). Pozostałe specjalności były reprezentowane po kilku przedstawicieli. Nie odnotowano już występowania sukienników, z czego wynika, że ta specjalność ostatecznie już upadła.
W pierwszej połowie XIX w. w Mogielnicy znacznie wzrósł odsetek ludności żydowskiej. W roku 1808 Żydzi stanowili 33,4% ludności, w 1827 r. już 45,3%, a do 1857 r. odsetek ten osiągnął 54,4%. Żydzi obok handlu stanowiącego ich tradycyjne zajęcie, zajmowali się również rzemiosłem.
Mimo utraty praw miejskich w 1870 r. Mogielnica nadal rozwijała się jako ośrodek handlu i rzemiosła. Wzrastała liczba mieszkańców, natomiast rzemiosło przechodziło okres stagnacji, gdyż musiało podjąć ostrą konkurencję z przemysłem. Ograniczeniu ulegała liczba warsztatów w tych specjalnościach, w których produkcję łatwo można było zastąpić produkcją przemysłową. Z opisu osady z 1885 r. wynika, że podstawowym rzemiosłem było tutaj szewstwo, z którym wiązało się funkcjonowanie 5 garbarni i 5 garbarni białoskórniczych. Rozwinęło się też garncarstwo, które zaopatrywało w swoje wyroby także okoliczne miasta i gminy. Do końca XIX w. większość garbami upadła nie wytrzymując konkurencji z przemysłem. Przetrwały trzy garbarnie: Beniamina Weingrata, Mendela Anielewicza i Władysława Michalskiego, a w 1895 r. nową garbarnię założył Isser Gutman.
Jak wynika z danych z 1893 r. w Mogielnicy coraz bardziej dominowało szewstwo, jednak do podanej liczby 300 warsztatów można mieć wątpliwości, jako znacznie zawyżonej (z tego miało być 200 szewców chrześcijan i 100 Żydów). Poza szewcami w mieście miało być jeszcze 5 kuśnierzy, 8 garncarzy, 6 stolarzy, 5 kowali, 5 stelmachów, 1 zdun, 4 garbarzy, 12 piekarzy (4 chrześcijan i 8 Żydów) oraz 30 krawców wyłącznie żydowskich. Liczba podanych rzemieślników wydaje się niepełna, zwłaszcza daje się zauważyć brak rzeźników, którzy na pewno w mieście byli. Ocena szewców mogielnickich była negatywna. Cech nie spełniał swych zadań, szkolenie rzemiosła stało na bardzo niskim poziomie, a uczący się rzemiosła nie uczęszczali do żadnych szkół, stąd też większość majstrów była analfabetami.
I wojna światowa
Wielki upadek rzemiosła w Mogielnicy przyniosła I wojna światowa. Limitowanie surowców do produkcji przez niemieckie władze okupacyjne, spowodowało zamknięcie większości zakładów branży spożywczej, obuwniczej i odzieżowej. Z braku możliwości produkcyjnych zakłady rzemieślnicze wegetowały, prowadząc partackie naprawy odzieży i sprzętów. Szczątkowe akta miejskie z tego okresu, nie pozwalają na ustalenie liczby zakładów rzemieślniczych.
Dwudziestolecie międzywojenne (1918–1939)
W latach 1918–1939 struktura rzemiosła w Mogielnicy nie uległa większym zmianom, jednak zakładów było znacznie mniej niż przed wybuchem I wojny światowej. Upadło zwłaszcza krawiectwo, które straciło rynki zbytu na wschodzie, dokąd wywożono wiele tandetnie wykonanych wyrobów. Nadal wiodącym rzemiosłem było szewstwo, funkcjonowały liczne zakłady piekarnicze i rzeźnickie oraz zakłady produkujące proste narzędzia do produkcji rolnej.
Najbardziej kompletny wykaz rzemieślników mogielnickich zachował się z 1928 r. W mieście było wtedy 435 zakładów rzemieślniczych, w większości jednoosobowych, zatrudniających 492 rzemieślników. Największe były zakłady garbarskie (4 zakłady zatrudniały 21 osób). Dominowała branża skórzana (303 zatrudnionych) w niej szewców (222 chrześcijan i 56 Żydów). W branży włókienniczej było 61 zatrudnionych, najwięcej krawców (44 w tym 15 chrześcijan i 29 Żydów). Branżę spożywczą reprezentowało 42 zatrudnionych, najwięcej (29) było rzeźników. Pozostałe branże były reprezentowane znacznie mniej licznie. W branży drzewnej było 23 rzemieślników, w metalowej – 20, a w budowlanej – 16. Spośród tych 435 zakładów, w latach 1918–1928 powstało aż 153, a w latach 1925–1928 – 50. Spośród istniejących w 1928 r. zakładów, ponad 40 lat funkcjonowały zakłady szewskie Józefa Szczucińskiego i Franciszka Nowińskiego, krawieckie – lcka Cyngiela, Leska Mendela, Wolfa Appelbauma i Władysława Sliwińskiego. W 1938 r. Wiktor Wilewski uruchomił garbarnię i liczba tych zakładów w Mogielnicy wzrosła do pięciu. Jak wynika z akt miejskich, od 1929 r. istniał tylko jeden cech połączony, obejmujący szewców, kowali, stolarzy i rzeźników.
II wojna światowa
W spisie rzemieślników z 1940 r. wymieniono 57 zakładów i jest to wykaz niepełny. Najwięcej było szewców (10) i garncarzy (7). Po 6 było piekarzy i rzeźników, kowali było 5, ślusarzy i fryzjerów po 4, stolarzy i cieśli po 3, siodlarzy i kamaszników po 2, był również czapnik i fotograf.
Znaczne ruchy migracyjne ludności w czasie okupacji niemieckiej, wywiezienie Żydów i osiedlenie się wielu osób przesiedlonych z Pomorza i Wielkopolski, spowodowało przesunięcia branżowe w rzemiośle mogielnickim. Według danych z 1945 r. w Mogielnicy było 10 piekarzy i 13 rzeźników, co oznaczało pewien wzrost tych rzemiosł w porównaniu do 1940 roku.
Od 1945 roku
Jedyne pełne dane dotyczące rzemiosła w pierwszych latach powojennych zachowały się z 1946 r. W opisie statystycznym podano wtedy 110 zakładów rzemieślniczych zatrudniających 160 osób.
W okresie Polski Ludowej początkowo rzemiosło rozwijało się dość żywiołowo, dostarczając wielu podstawowych wyrobów na zaopatrzenie ludności w zniszczonym przez wojnę kraju. Jednak już w okresie „bitwy o handel” rzemiosło zaczęło być uważane za formę gospodarki kapitalistycznej i jako takie nie cieszyło się poparciem władz. W 1948 r. wyeliminowano z rady miejskiej tych rzemieślników, którzy zatrudniali siłę najemną.
Ustalenie liczby rzemieślników i trendów rozwojowych rzemiosła w tym okresie jest trudne, gdyż rzemiosło rzadko było ujmowane w sprawozdaniach miejskich. Powolne odradzanie się rzemiosła rozpoczęło się po 1970 r. Według danych z Cechu Rzemiosł Różnych w Grójcu, w latach 1978–1981 w Mogielnicy funkcjonowało 117 zakładów rzemieślniczych, wśród których dominowała branża szewska i cholewkarska – 49 zakładów, były również 22 zakłady branży budowlanej (murarze i malarze). W latach 1982–1989 liczba zakładów nieznacznie wzrosła do 124, wśród których liczba zakładów szewskich i cholewkarskich spadła z 49 do 40, a murarskich i malarskich z 22 do 20. Funkcjonowała również w tym okresie w Mogielnicy filia wielobranżowej Rzemieślniczej Spółdzielni „Postęp” z Grójca, która w Mogielnicy okresowo zrzeszała do 20 rzemieślników.
W 2002 roku w Cechu Rzemiosł Różnych w Grójcu było zrzeszonych 22 rzemieślników z Mogielnicy, co stanowi tylko część funkcjonujących zakładów. Daje się jednak zauważyć stały wzrost liczby zakładów mechaniki pojazdowej, z 2 w latach 1978–1981, do 5 w latach 1982–1989 i 9 w 2001 r.
Zobacz też
Bibliografia
- Jan Józefecki, Rzemiosło w Mogielnicy, [w:] Słownik wiedzy o Grójeckiem - zeszyt jedenasty, Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza - oddział w Grójcu, 2002, s. 102-108 – na podstawie źródeł:
- Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, sygn. 458, k. 169-172, 1338, nlb; Komisja Rządowa Przychodów i Skarbu, sygn. 602, k. 11-18; Komisja Województwa Mazowieckiego, sygn. 4301, k. 246-263; Zbiór dokumentów pergaminowych, sygn. 3585, 3598, 3923, 4343, 4344;
- Archiwum Państwowe miasta stołecznego Warszawy. Oddział w Górze Kalwarii, Akta cechów rzemieślniczych w Mogielnicy i Piasecznie, sygn. 1, s. 1 i 4; sygn. 2, s. 1-2; sygn. 7, k. 7-8;
- Akta miasta Mogielnica, sygn. 38, sygn. 308, sygn. 321, k. 16-19 i 37; sygn. 485, k. 15; sygn. 577;
- Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, Zbiory rękopisów, sygn. 1844, k. 1; sygn. 1845, nlb; sygn. 1848, k. 48-49; sygn. 1849, k. 19-20 i 39-40;
- Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Wyd. pod red. Filipa Sulimirskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego, Warszawa 1880-1902, T. 6, s. 578;
- Włodzimierz Bagieński, Zarys dziejów rzemiosła na zachodnim i południowym Mazowszu w XVI-XVIII/XIX w., [w:] Z dziejów rzemiosła żyrardowskiego, Żyrardów 1988, s. 5-20;
- Agnieszka Bartoszewicz, Mogielnica. Z dziejów małego miasta mazowieckiego w późnym średniowieczu, „Mazowieckie Studia Humanistyczne”, 1977, nr 1, s. 211-223;
- Bohdan Wasiutyński, Ludność żydowska w Polsce w wiekach XIX i XX. Studium statystyczne, Warszawa 1930, s. 23;
- Stacho, Z Mogielnicy pow. grójeckiego, gub. warszawskiej, „Zorza” 1893, nr 24, s. 3-4.