Obóz pracy w Uleńcu: Różnice pomiędzy wersjami

Z Jabcok
(Utworzono nową stronę "'''Obóz pracy w Uleńcu''' – obóz w Uleńcu koło Grójca założony 1 czerwca 1942 przez grójeckiego starostę (Kreishauptmanna) Niemca, Wernera Zimmermanna, zlikwidowany 1 lipca 1944 roku. Komendantem obozu był volksdeutsch Wolski, a funkcje strażników pełnili także volksdeutsche: Hauk i Fernold. Nadzór nad wszystkimi lokalnymi obozami pracy (Arbeitslager) w powiecie sprawował starosta, a ściślej z jeg…")
 
Nie podano opisu zmian
 
Linia 9: Linia 9:
Obóz dostarczał robotników - do wykonywania ważnych robót. Zatrudniano ich przy budowie i konserwacji dróg, przy porządkowaniu [[Grójec|Grójca]], na terenie wojskowego lotniska polowego Luftwaffe w [[Słomczyn|Słomczynie]] i w gospodarstwach rolnych administrowanych przez Niemców (Liegenschafverwaltung). Więźniowie do pracy prowadzeni byli pod nadzorem pogardzanych volksdeutschów, zwanych „foksami”. W obozie nie tylko eksploatowano siłę roboczą zatrzymanych, ale i „traktując więźniów brutalnie, nieludzko doprowadzano ich do wyczerpania fizycznego i psychicznego”, a w konsekwencji do chorób. Otrzymywali oni dziennie ok. 150 gramów chleba, rano i wieczorem pół litra czarnej kawy, na obiad - zupę-wodziankę z buraków lub liści kapuścianych. Gdyby nie pomoc rodzin i mieszkańców dworu trudno byłoby przeżyć kilkutygodniowy czy kilkumiesięczny przymusowy pobyt w obozie, tym bardziej. że z błahych powodów bito ich do nieprzytomności. Ilu więźniów z tego lub innych powodów zmarło – na razie nie udało się ustalić. Część aresztowanych zwalniano po odbyciu kary i np. dostarczeniu kontyngentu, pozostałych wywożono do obozu koncentracyjnego w Treblince lub Oświęcimiu. Pomoc więźniom umożliwiali przekupni strażnicy.  
Obóz dostarczał robotników - do wykonywania ważnych robót. Zatrudniano ich przy budowie i konserwacji dróg, przy porządkowaniu [[Grójec|Grójca]], na terenie wojskowego lotniska polowego Luftwaffe w [[Słomczyn|Słomczynie]] i w gospodarstwach rolnych administrowanych przez Niemców (Liegenschafverwaltung). Więźniowie do pracy prowadzeni byli pod nadzorem pogardzanych volksdeutschów, zwanych „foksami”. W obozie nie tylko eksploatowano siłę roboczą zatrzymanych, ale i „traktując więźniów brutalnie, nieludzko doprowadzano ich do wyczerpania fizycznego i psychicznego”, a w konsekwencji do chorób. Otrzymywali oni dziennie ok. 150 gramów chleba, rano i wieczorem pół litra czarnej kawy, na obiad - zupę-wodziankę z buraków lub liści kapuścianych. Gdyby nie pomoc rodzin i mieszkańców dworu trudno byłoby przeżyć kilkutygodniowy czy kilkumiesięczny przymusowy pobyt w obozie, tym bardziej. że z błahych powodów bito ich do nieprzytomności. Ilu więźniów z tego lub innych powodów zmarło – na razie nie udało się ustalić. Część aresztowanych zwalniano po odbyciu kary i np. dostarczeniu kontyngentu, pozostałych wywożono do obozu koncentracyjnego w Treblince lub Oświęcimiu. Pomoc więźniom umożliwiali przekupni strażnicy.  


Obóz pracy w Uleńcu miał charakter karny, policyjno-więźniarski (Polizeihaftlager), do którego kierowano za pospolite przestępstwa. a m.in. za ociąganie się lub uchylanie od regularnego płacenia podatku, odrabianie tzw. szarwarku, od dostarczania podwód, oddawania kontyngentów, zajmowanie się nielegalnym handlem. Prawo kierowania do obozu miał starosta lub upoważniona pucz niego osoba. komendant policji (Schutzstalleln (SS). Represje związane ze ściąganiem płodów rolnych miały zwiększyć zasoby żywnościowe III Rzeszy oraz przyczynić się do niszczenia biologicznego ludności polskiej. Obóz spełniał więc rolę instrumentu eksterminacji narodowej.
Obóz pracy w Uleńcu miał charakter karny, policyjno-więźniarski (Polizeihaftlager), do którego kierowano za pospolite przestępstwa. a m.in. za ociąganie się lub uchylanie od regularnego płacenia podatku, odrabianie tzw. szarwarku, od dostarczania podwód, oddawania kontyngentów, zajmowanie się nielegalnym handlem. Prawo kierowania do obozu miał starosta lub upoważniona przez niego osoba. komendant policji (Schutzstalleln - SS). Represje związane ze ściąganiem płodów rolnych miały zwiększyć zasoby żywnościowe III Rzeszy oraz przyczynić się do niszczenia biologicznego ludności polskiej. Obóz spełniał więc rolę instrumentu eksterminacji narodowej.


== Przypisy ==
== Przypisy ==


== Bibliografia ==
== Bibliografia ==
* Zofia Romanowska, ''Obóz pracy w Uleńcu pod Grójcem'', [w:] ''Słownik wiedzy o Grójeckiem – zeszyt siódmy'', Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza – oddział w Grójcu, 1998, s. 63–65 – na podstawie źródeł:
* Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Delegatura Rządu RP na Kraj, Aneks za okres 1-31 sierpnia 1942, sygn. 202/III, t. 8, k. 133;
* Maszynopis raportu BIP KO AK Grójec - „Głuszec” w posiadaniu [[Zdzisław Szeląg|Zdzisława Szeląga]];
* Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu. Ankieta Sądów Grodzkich, sygn. 61, k. 88;
* Leon Nawrocki, ''Polityka okupanta w powiecie grójeckim w latach 1939-1945'' w: ''Warszawa Lewa Podmiejska. 1942-1945. Z walk PPR, GL-AL.'', red. naukowy Benon Dymek, Warszawa 1971, s. 239;
* ''Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945. Informator encyklopedyczny'', Warszawa 1979, s. 534, poz. 5146;
* [[Henryk Świderski]], ''Armia Krajowa w Obwodzie Grójec - „Głuszec”'', Warszawa 1993, s. 18, 30-31, 293;
* Tadeusz S. Jaroszewski, Waldemar Baraniewski, ''Po pałacach i dworach Mazowsza. Przewodnik'', Warszawa 1995, poz. 168. Tu m.in. o kolejnych właścicielach majątku od początku XIX wieku do 1945.

Aktualna wersja na dzień 10:31, 20 lip 2024

Obóz pracy w Uleńcu – obóz w Uleńcu koło Grójca założony 1 czerwca 1942 przez grójeckiego starostę (Kreishauptmanna) Niemca, Wernera Zimmermanna, zlikwidowany 1 lipca 1944 roku.

Komendantem obozu był volksdeutsch Wolski, a funkcje strażników pełnili także volksdeutsche: Hauk i Fernold. Nadzór nad wszystkimi lokalnymi obozami pracy (Arbeitslager) w powiecie sprawował starosta, a ściślej z jego upoważnienia - Bezirkslandwirt, Niemiec. Wilhelm Ehlers (?). W momencie likwidowania obozu znajdujących się w nim ludzi przesłano do punktu Urzędu Pracy w Warszawie.

Dwór i majątek Uleniec (2025 ha) położony 5 km na północny zachód od Grójca był własnością przemysłowca, Janusza Holenderskiego, który zaraz po wybuchu wojny wyemigrował i do Polski już nie powrócił. Majątkiem administrował wypędzony z kutnowskiego Jan Biernacki. Wzorowo prowadzone gospodarstwo wkrótce przejęte zostało pod zarząd niemiecki. Czasowe mieszkanie (na odpoczynek) urządził sobie w nim zastępca starosty w zakresie administracji wewnętrznej i policji, łapownik i pijak – Otto Buggisch. Na podwórzu ulenieckiego dworu ogrodzono drutem kolczastym jeden z budynków stojących obok bramy wjazdowej i urządzono obóz pracy. Przebywali w nim głównie Grójecczanie. Więźniów początkowo pilnowali volksdeutsche, później gdy Niemcy zaczęli ponosić klęski na froncie wschodnim, w parku zbudowano baraki dla rannych żołnierzy Wehrmachtu, którzy odbywając tu rekonwalescencję pilnowali jeńców.

Z raportu Biura Informacji i Propagandy Komendy Obwodu Armii Krajowej Grójec-„Głuszec” z 22 października 1943 wynika, że w ciągu 4 miesięcy tego roku (lipiec-październik) do obozu w Uleńcu wysłano 420 osób. Przeciętnie jednorazowo przetrzymywano w nim ok. 200 ludzi; łącznie do czasu zlikwidowania przeszło przez niego ok. 4000 osób. 15 grudnia 1942 roku do Uleńca przybyli więźniowie z likwidowanego, krótkotrwałego, karnego obozu pracy w Goszczynie, mieszczącego się w domu parafialnym (istniał od 15 sierpnia 1942 r.).

Obóz dostarczał robotników - do wykonywania ważnych robót. Zatrudniano ich przy budowie i konserwacji dróg, przy porządkowaniu Grójca, na terenie wojskowego lotniska polowego Luftwaffe w Słomczynie i w gospodarstwach rolnych administrowanych przez Niemców (Liegenschafverwaltung). Więźniowie do pracy prowadzeni byli pod nadzorem pogardzanych volksdeutschów, zwanych „foksami”. W obozie nie tylko eksploatowano siłę roboczą zatrzymanych, ale i „traktując więźniów brutalnie, nieludzko doprowadzano ich do wyczerpania fizycznego i psychicznego”, a w konsekwencji do chorób. Otrzymywali oni dziennie ok. 150 gramów chleba, rano i wieczorem pół litra czarnej kawy, na obiad - zupę-wodziankę z buraków lub liści kapuścianych. Gdyby nie pomoc rodzin i mieszkańców dworu trudno byłoby przeżyć kilkutygodniowy czy kilkumiesięczny przymusowy pobyt w obozie, tym bardziej. że z błahych powodów bito ich do nieprzytomności. Ilu więźniów z tego lub innych powodów zmarło – na razie nie udało się ustalić. Część aresztowanych zwalniano po odbyciu kary i np. dostarczeniu kontyngentu, pozostałych wywożono do obozu koncentracyjnego w Treblince lub Oświęcimiu. Pomoc więźniom umożliwiali przekupni strażnicy.

Obóz pracy w Uleńcu miał charakter karny, policyjno-więźniarski (Polizeihaftlager), do którego kierowano za pospolite przestępstwa. a m.in. za ociąganie się lub uchylanie od regularnego płacenia podatku, odrabianie tzw. szarwarku, od dostarczania podwód, oddawania kontyngentów, zajmowanie się nielegalnym handlem. Prawo kierowania do obozu miał starosta lub upoważniona przez niego osoba. komendant policji (Schutzstalleln - SS). Represje związane ze ściąganiem płodów rolnych miały zwiększyć zasoby żywnościowe III Rzeszy oraz przyczynić się do niszczenia biologicznego ludności polskiej. Obóz spełniał więc rolę instrumentu eksterminacji narodowej.

Przypisy

Bibliografia

  • Zofia Romanowska, Obóz pracy w Uleńcu pod Grójcem, [w:] Słownik wiedzy o Grójeckiem – zeszyt siódmy, Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza – oddział w Grójcu, 1998, s. 63–65 – na podstawie źródeł:
  • Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Delegatura Rządu RP na Kraj, Aneks za okres 1-31 sierpnia 1942, sygn. 202/III, t. 8, k. 133;
  • Maszynopis raportu BIP KO AK Grójec - „Głuszec” w posiadaniu Zdzisława Szeląga;
  • Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu. Ankieta Sądów Grodzkich, sygn. 61, k. 88;
  • Leon Nawrocki, Polityka okupanta w powiecie grójeckim w latach 1939-1945 w: Warszawa Lewa Podmiejska. 1942-1945. Z walk PPR, GL-AL., red. naukowy Benon Dymek, Warszawa 1971, s. 239;
  • Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945. Informator encyklopedyczny, Warszawa 1979, s. 534, poz. 5146;
  • Henryk Świderski, Armia Krajowa w Obwodzie Grójec - „Głuszec”, Warszawa 1993, s. 18, 30-31, 293;
  • Tadeusz S. Jaroszewski, Waldemar Baraniewski, Po pałacach i dworach Mazowsza. Przewodnik, Warszawa 1995, poz. 168. Tu m.in. o kolejnych właścicielach majątku od początku XIX wieku do 1945.