Informator
„Informator” – nielegalna, powielana, konspiracyjna gazetka antykomunistycznej, zbrojnej organizacji niepodległościowej Ruch Oporu Armii Krajowej (ROAK), działającej w Grójeckiem w latach 1945-1946. Publikowano w niej wiadomości dotyczące sytuacji w kraju i na świecie które były pomijane, fałszowane lub tendencyjnie komentowane przez urzędową prasę. Dotąd znane są dwa numery: 15 z 23 czerwca 1945 r. i 17 z 30 czerwca 1945 r. Jeśli numeracja nie była mistyfikacją, to wnosić stąd należy, że gazetka ukazywała się dwa razy w tygodniu. A jeśli tak, to pierwszy numer powielono w końcu kwietnia 1945, kiedy ostatni - nie wiadomo. Henryk Świderski ustalił, że redaktorem jej był ppor. Jan Sokołowski „Kos”, „Dziadek”, podczas okupacji radiotelegrafista Oddziału Lotniczego Armii Krajowej Obwodu „Głuszec”, por. Tadeusza Kamińskiego „Lotnego”. Kto współpracował z „Kosem”, kto i gdzie sporządzał matryce, kto powielał, nie wiadomo.
Jednokartkowe (?), dwustronnie powielane numery formatu A4 (29,9x20,9 cm) odbijano z papierowej matrycy, z której z trudem można było uzyskać, co najwyżej, kilkadziesiąt egzemplarzy. Ich jakość techniczna nie była najlepsza. Tytuł gazetki nie wyróżniał się niczym, nie był nawet pisany wersalikiem. Litery były tylko spacjowane, a całość podkreślona dwoma przerywanymi liniami. Z lewej strony tytułu podawano numer, z prawej - umieszczano datę. Treść numerów umieszczano w wyodrębnionych działach, których tytułów też nie składano wersalikiem, podkreślano jedną przerywaną linią. Tekst pisano wersami z małą interlinią. Kolumnę tworzyła jedna szpalta.
Treść pierwszego zachowanego numeru skupiona została w trzech działach: „Sprawy polskie”, „Sprawy ogólne”, „Daleki Wschód”. Publikowane w nich wiadomości uzyskiwano z nasłuchu radiowego, głównie BBC. W audycjach radia londyńskiego przekazywano informacje m.in. uzyskane od własnych korespondentów; z prasy anglojęzycznej, np. z „Washington Post”. Dla lokalnej społeczności, dla członków ROAK szczególne znaczenie miały informacje i komentarze dotyczące spraw polskich. Pozwalały one m.in. zrozumieć działania „rządu lubelskiego”. Tak np w nr 15 streszczono Komunikat Polskiej Agencji Telegraficznej dotyczący wyroku Najwyższego Sądu Związku Radzieckiego w sprawie procesu 16 członków podziemnego państwa polskiego, których oskarżono m.in. o popieranie dywersji przeciw armii radzieckiej, a tym samym o działanie na korzyść Niemców oraz dość obszernie zrelacjonowano oświadczenie rządu polskiego w Londynie, który nie uznał tego wyroku. W komentarzu przedstawiono nie tylko okoliczności podstępnego aresztowania, wskazano na bezpodstawność zarzutów wobec członków Armii Krajowej, którzy wierząc w możliwość współpracy ze Związkiem Radzieckim ujawnili swoją okupacyjną działalność, za co wielu aresztowano, rozstrzelano lub osadzono w obozach koncentracyjnych, a potem wywożono w „niewiadomym kierunku”. „Przy takim zachowaniu NKWD mogły nastąpić akty rozpaczy i samoobrony”. Dalej pisano m.in.: „Proces w Moskwie jest po 1) próbą: zdyskwalifikowania przez oszczerstwo rządu polskiego i narodu wobec świata, 2) wyeliminowania i zlikwidowania [niepodległościowego] ruchu polskiego przez aresztowanie przywódców. To wszystko było niezbędne dla utrzymania bytu Komitetu [Lubelskiego] lub 3) zastraszenia Polaków i pokazania, że próba jakiegokolwiek sprzeciwu jest niemożliwością, 4) jest próbą skontrolowania ruchu niekomunistycznego w Europie. Świadomość, że ludzie, którzy [współ]pracowali od roku 1939 z aliantami, wykonując ich rozkazy, zostali obecnie bez żadnej obrony, stawia przed moralną odpowiedzialnością mocarstwa zachodnie. Może to w znacznym stopniu obniżyć autorytet tych państw i zniechęcić ruch podziemny innych narodów do dalszej walki i współpracy z nimi”.
Na temat geograficznego zasięgu kolportażu, kolporterów w zasadzie nic nie wiemy. Istnieją wszakże przesłanki, które wskazują, że „Informator” przeznaczony był głównie dla członków ROAK, na co zdaje się wskazywać uzasadnienie Wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 15 grudnia 1947. Napisano w nim, iż Feliks Pecho z Zalesia, wówczas gmina Kobylin, dziś gmina Grójec (ur. 10 grudnia 1919), dowódca placówki w gminie Kobylin otrzymywał od Jerzego Łuczyńskiego („Kruk”, „Biały”) „Nielegalną prasę pt. „Informator” odbijaną na powielaczu [...] którą to kolportował wśród członków swojej placówki” (s. 14, zob. bibliografię).
Bibliografia
- Zdzisław Szeląg, „Informator”, [w:] Słownik wiedzy o Grójeckiem - zeszyt dziesiąty, Towarzystwo Literackie im. A. Mickiewicza - oddział w Grójcu, 2001, s. 22–24 - na podstawie źródeł:
- Egzemplarze 2 numerów w posiadaniu Henryka Świderskiego. List tegoż do autora z 28 kwietnia 2000;
- Archiwum Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, Wyrok [w procesie sześciu członków Ruchu Oporu Armii Krajowej] z 5 grudnia 1947, sygn. akt Sr 1424/47, s. 14;
- Henryk Świderski, Armia Krajowa w Obwodzie Grójec-„Głuszec”, Warszawa 1993, s. 239, przypis 347. s. 264; Dane o działalności Jana Sokołowskiego, s. wg indeksu nazwisk.