Hedwig Kosmahl

Z Jabcok

Hedwig Kosmahl z domu Pawłowska – żona Leopolda Gustawa Kosmahla, volksdeutschka, gorliwie wysługująca się Niemcom, od 1939 do lutego 1941 burmistrz Warki.

Według Józefa Ruszkowskiego: „była to kobieta lat około czterdziestu, przebiegła, chciwa, pozbawiona zupełnie hamulców moralnych i całkowicie oddana swym niemieckim mocodawcom. Rządziła miastem autorytarnie i samowolnie. Nie powołała Rady Miejskiej, korzystała natomiast tylko z rad wareckich volksdeutschów, zwłaszcza dwóch kobiet: Breitenbach i Sucheckiej z domu Weitknecht. Hedwig Kosmahl szantażowała mieszkańców miasta, a zwłaszcza Żydów, wymuszając złoto, kosztowności i pieniądze dla siebie. Okradała ludność polską z przydziałów żywności; utworzyła z volksdeutschów swoją straż zbrojną – Selbstschutz. Niemieckie kobiety zorganizowała w partyjne związki, a młodzież niemiecką wciągnęła do Hitlerjugend.” Utworzyła również szkołę dla dzieci z językiem niemieckim.

Będąc w stałym kontakcie z gestapo, spowodowała 3-dniowy areszt wareckiego proboszcza ks. dr Dudy-Dziewierza w grudniu 1939 r. Następnie przyczyniła się do aresztowania za rzekomy sabotaż, wywiezienia i rychłej śmierci w obozie koncentracyjnym dr Józefa Kawieckiego.

Społeczeństwo polskie niejednokrotnie lekceważyło zarządzenia Kosmahl, na przykład nie wpłaciło nałożonej przez nią kontrybucji w kwocie 5000 zł za zerwanie flagi hitlerowskiej z ratusza (zrobiła to młodzież NOW); nie wykonywano również wielu z jej poleceń, którymi hojnie zasypywała miasto.

Hedwig Kosmahl z wyjątkową bezwzględnością i satysfakcją organizowała łapanki ludzi na roboty do Rzeszy. Selbstschutz urządzał nocne obławy, chwytano chłopców i dziewczęta i natychmiast wywożono z Warki. Na szczęście wielu z nich uciekało z drogi lub punktów zbornych w Warszawie. Potem społeczeństwo polskie zorganizowało wywiad, który ostrzegał przed łapankami, co pozwalało młodzieży ukryć się w przemyślnych skrytkach lub w polu.

Burmistrz Kosmahl prześladowała przy każdej sposobności miejscową inteligencję, w biurze zaś urzędu miejskiego przestrzegała urzędowania w języku niemieckim. Po zajęciu Paryża przez Niemców nakazała dwugodzinne bicie w dzwony kościelne i zarządziła marionetkowe pochody ulicami miasta.

Wkrótce potem stanowisko Kreishauptmanna (starosty) w Grójcu objął Niemiec, przyjaźnie ustosunkowany do Polaków i odrzucający stosowanie metod terroru. „Natychmiast zwolnił ze stanowiska Hedwig Kosmahl, mianując na burmistrza miasta Warki Polaka, Maksymiliana Grabowskiego...". Podobną ocenę tej postaci sformułował Wiktor Krawczyk (1899–1957).

Bibliografia