Zakład Przyrodoleczniczy w Nowym Mieście nad Pilicą: Różnice pomiędzy wersjami
(Utworzono nową stronę "'''Zakład Przyrodoleczniczy w Nowym Mieście nad Pilicą''' – pierwszy w Polsce zakład uzdrowiskowy stosujący wodolecznictwo, założony przez dra Jana Bielińskiego (1834–1919) w Nowym Mieście nad Pilicą, działający w latach 1874-1814. == Historia == Początki zakładu leczniczego sięgają 1869 roku, kiedy Jan Bieliński urządził mały zakład hydroterapeutyczny w Nowe Miasto nad Pilicą|Nowym Mi…") |
Nie podano opisu zmian |
||
| Linia 1: | Linia 1: | ||
'''Zakład Przyrodoleczniczy w Nowym Mieście nad Pilicą''' – pierwszy w Polsce zakład uzdrowiskowy stosujący wodolecznictwo, założony przez dra [[Jan Bieliński|Jana Bielińskiego]] (1834–1919) w [[Nowe Miasto nad Pilicą|Nowym Mieście nad Pilicą]], działający w latach | '''Zakład Przyrodoleczniczy w Nowym Mieście nad Pilicą''' – pierwszy w Polsce zakład uzdrowiskowy stosujący wodolecznictwo, założony przez dra [[Jan Bieliński|Jana Bielińskiego]] (1834–1919) w [[Nowe Miasto nad Pilicą|Nowym Mieście nad Pilicą]], działający w latach 1874–1914. | ||
== Historia == | == Historia == | ||
Początki zakładu leczniczego sięgają 1869 roku, kiedy [[Jan Bieliński]] urządził mały zakład hydroterapeutyczny w [[Nowe Miasto nad Pilicą|Nowym Mieście nad Pilicą]], wzorowany na słynnym uzdrowisku w Gräfenbergu (obecnie Sokołowsko na Dolnym Śląsku). Po zdobyciu za granicą pełniejszego doświadczenia balneologicznego i po podróżach do czeskich uzdrowisk (Karlsbad i Marienbad), 3 czerwca 1874 na terenie dawnego folwarku Jana Żmichowskiego, ojca pisarki, Narcyzy (1819–1876), nastąpiło uroczyste otwarcie Zakładu. Początkowo miał się on mieścić w nowomiejskim pałacu w parku, jednak koszt nabycia całej posiadłości był zbyt duży, urządzony został więc w dolnej części miasta nad rzeką, w dobrach nabytych przez doktora Bielińskiego. Nie udało się jednak zebrać odpowiedniego kapitału, by wybudować od razu cały obiekt. Powiększał go w ciągu lat o osobne pomieszczenia do celów leczniczych, gospodarczych i kulturalnych. W pierwszym roku działalności placówka posiadała 100 pojedynczych i podwójnych pokoi dla pacjentów, a w osobnych budynkach mieściły się: trzy łaźnie, skład wód mineralnych, jadalnia, łazienki, gabinet elektryczny do zabiegów, czytelnia, sala teatralna, kryta weranda do spacerów w zimie, sala bilardowa, kręgielnia, apteka, mleczarnia. Dla starozakonnych Żydów wydzielony był „internat” i jadalnia, która zaspokajała ich potrzeby wyznaniowe. Niezależność ekonomiczną uzyskał, kiedy Bieliński od rodziny pisarki Narcyzy Żmichowskiej odkupił trzy małe folwarki: Bieliny, Sacinek i Wólkę Magierową. Odtąd Zakład był zaopatrywany we własne produkty: drób, mięso, nabiał, warzywa, owoce. Mieścił się w 29 willach, pensjonatach („Marylin”, „Gościnny”, „Domek Akademicki”...). Rocznie obsługiwał ok. 700 pacjentów, w tym wielu cudzoziemców. | Początki zakładu leczniczego sięgają 1869 roku, kiedy [[Jan Bieliński]] urządził mały zakład hydroterapeutyczny w [[Nowe Miasto nad Pilicą|Nowym Mieście nad Pilicą]], wzorowany na słynnym uzdrowisku w Gräfenbergu (obecnie Sokołowsko na Dolnym Śląsku). Po zdobyciu za granicą pełniejszego doświadczenia balneologicznego i po podróżach do czeskich uzdrowisk (Karlsbad i Marienbad), 3 czerwca 1874 na terenie dawnego folwarku Jana Żmichowskiego, ojca pisarki, Narcyzy (1819–1876), nastąpiło uroczyste otwarcie Zakładu. Początkowo miał się on mieścić w nowomiejskim pałacu w parku, jednak koszt nabycia całej posiadłości był zbyt duży, urządzony został więc w dolnej części miasta nad rzeką, w dobrach nabytych przez doktora Bielińskiego. Nie udało się jednak zebrać odpowiedniego kapitału, by wybudować od razu cały obiekt. Powiększał go w ciągu lat o osobne pomieszczenia do celów leczniczych, gospodarczych i kulturalnych. W pierwszym roku działalności placówka posiadała 100 pojedynczych i podwójnych pokoi dla pacjentów, a w osobnych budynkach mieściły się: trzy łaźnie, skład wód mineralnych, jadalnia, łazienki, gabinet elektryczny do zabiegów, czytelnia, sala teatralna, kryta weranda do spacerów w zimie, sala bilardowa, kręgielnia, apteka, mleczarnia. Dla starozakonnych Żydów wydzielony był „internat” i jadalnia, która zaspokajała ich potrzeby wyznaniowe. Niezależność ekonomiczną uzyskał, kiedy Bieliński od rodziny pisarki Narcyzy Żmichowskiej odkupił trzy małe folwarki: Bieliny, Sacinek i Wólkę Magierową. Odtąd Zakład był zaopatrywany we własne produkty: drób, mięso, nabiał, warzywa, owoce. Mieścił się w 29 willach, pensjonatach („Marylin”, „Gościnny”, „Domek Akademicki”...). Rocznie obsługiwał ok. 700 pacjentów, w tym wielu cudzoziemców. | ||
[[Nowe Miasto nad Pilicą]] nie posiadało nigdy źródeł wody mineralnej, ale biły tu źródła przaśnej (słodkiej) wody ciepłej +6°C, co postanowił spożytkować Bieliński. Jego Zakład mieścił się na wzgórzu na lewym brzegu [[Pilica|Pilicy]]. Naturalny spadek wody, brak bagien i wód stojących oraz czyste powietrze nie sprzyjały rozwojowi malarii. Warunki klimatyczne i sanitarne były zadowalające również dzięki bliskości lasów. Miasto miało ogromne walory zdrowotne oraz turystyczne i dlatego można tu było leczyć wodą, słońcem i powietrzem. | [[Nowe Miasto nad Pilicą]] nie posiadało nigdy źródeł wody mineralnej, ale biły tu źródła przaśnej (słodkiej) wody ciepłej +6°C, co postanowił spożytkować Bieliński. Jego Zakład mieścił się na wzgórzu na lewym brzegu [[Pilica (rzeka)|Pilicy]]. Naturalny spadek wody, brak bagien i wód stojących oraz czyste powietrze nie sprzyjały rozwojowi malarii. Warunki klimatyczne i sanitarne były zadowalające również dzięki bliskości lasów. Miasto miało ogromne walory zdrowotne oraz turystyczne i dlatego można tu było leczyć wodą, słońcem i powietrzem. | ||
Placówka nowomiejska była pierwszym w Polsce zakładem przyrodoleczniczym prowadzonym na zasadach naukowych. Z Bielińskim współpracowało 2 lekarzy: dr Leon Rzeczniowski i dr Stanisław Niedzielski (1859-1905). Właściciel Zakładu traktował wodolecznictwo jako jedną z metod kuracji, której skuteczność zależeć miała od stosowania dodatkowych sposobów leczenia: pracy fizycznej, gimnastyki i masażu, diety mlecznej, psychoterapii, zabiegów elektroterapeutycznych, leczenia wodami mineralnymi, ostatecznie środkami farmakologicznymi. | Placówka nowomiejska była pierwszym w Polsce zakładem przyrodoleczniczym prowadzonym na zasadach naukowych. Z Bielińskim współpracowało 2 lekarzy: dr Leon Rzeczniowski i dr Stanisław Niedzielski (1859-1905). Właściciel Zakładu traktował wodolecznictwo jako jedną z metod kuracji, której skuteczność zależeć miała od stosowania dodatkowych sposobów leczenia: pracy fizycznej, gimnastyki i masażu, diety mlecznej, psychoterapii, zabiegów elektroterapeutycznych, leczenia wodami mineralnymi, ostatecznie środkami farmakologicznymi. | ||
Aktualna wersja na dzień 18:26, 7 lip 2024
Zakład Przyrodoleczniczy w Nowym Mieście nad Pilicą – pierwszy w Polsce zakład uzdrowiskowy stosujący wodolecznictwo, założony przez dra Jana Bielińskiego (1834–1919) w Nowym Mieście nad Pilicą, działający w latach 1874–1914.
Historia
Początki zakładu leczniczego sięgają 1869 roku, kiedy Jan Bieliński urządził mały zakład hydroterapeutyczny w Nowym Mieście nad Pilicą, wzorowany na słynnym uzdrowisku w Gräfenbergu (obecnie Sokołowsko na Dolnym Śląsku). Po zdobyciu za granicą pełniejszego doświadczenia balneologicznego i po podróżach do czeskich uzdrowisk (Karlsbad i Marienbad), 3 czerwca 1874 na terenie dawnego folwarku Jana Żmichowskiego, ojca pisarki, Narcyzy (1819–1876), nastąpiło uroczyste otwarcie Zakładu. Początkowo miał się on mieścić w nowomiejskim pałacu w parku, jednak koszt nabycia całej posiadłości był zbyt duży, urządzony został więc w dolnej części miasta nad rzeką, w dobrach nabytych przez doktora Bielińskiego. Nie udało się jednak zebrać odpowiedniego kapitału, by wybudować od razu cały obiekt. Powiększał go w ciągu lat o osobne pomieszczenia do celów leczniczych, gospodarczych i kulturalnych. W pierwszym roku działalności placówka posiadała 100 pojedynczych i podwójnych pokoi dla pacjentów, a w osobnych budynkach mieściły się: trzy łaźnie, skład wód mineralnych, jadalnia, łazienki, gabinet elektryczny do zabiegów, czytelnia, sala teatralna, kryta weranda do spacerów w zimie, sala bilardowa, kręgielnia, apteka, mleczarnia. Dla starozakonnych Żydów wydzielony był „internat” i jadalnia, która zaspokajała ich potrzeby wyznaniowe. Niezależność ekonomiczną uzyskał, kiedy Bieliński od rodziny pisarki Narcyzy Żmichowskiej odkupił trzy małe folwarki: Bieliny, Sacinek i Wólkę Magierową. Odtąd Zakład był zaopatrywany we własne produkty: drób, mięso, nabiał, warzywa, owoce. Mieścił się w 29 willach, pensjonatach („Marylin”, „Gościnny”, „Domek Akademicki”...). Rocznie obsługiwał ok. 700 pacjentów, w tym wielu cudzoziemców.
Nowe Miasto nad Pilicą nie posiadało nigdy źródeł wody mineralnej, ale biły tu źródła przaśnej (słodkiej) wody ciepłej +6°C, co postanowił spożytkować Bieliński. Jego Zakład mieścił się na wzgórzu na lewym brzegu Pilicy. Naturalny spadek wody, brak bagien i wód stojących oraz czyste powietrze nie sprzyjały rozwojowi malarii. Warunki klimatyczne i sanitarne były zadowalające również dzięki bliskości lasów. Miasto miało ogromne walory zdrowotne oraz turystyczne i dlatego można tu było leczyć wodą, słońcem i powietrzem.
Placówka nowomiejska była pierwszym w Polsce zakładem przyrodoleczniczym prowadzonym na zasadach naukowych. Z Bielińskim współpracowało 2 lekarzy: dr Leon Rzeczniowski i dr Stanisław Niedzielski (1859-1905). Właściciel Zakładu traktował wodolecznictwo jako jedną z metod kuracji, której skuteczność zależeć miała od stosowania dodatkowych sposobów leczenia: pracy fizycznej, gimnastyki i masażu, diety mlecznej, psychoterapii, zabiegów elektroterapeutycznych, leczenia wodami mineralnymi, ostatecznie środkami farmakologicznymi.
W pracy fizycznej Bieliński upatrywał najważniejszy czynnik higieny moralnej i fizycznej, uważał ją za samoistną metodę leczenia. Swoim pacjentom zalecał: zajęcia ogrodnicze i rolnicze (grabienie liści w uliczkach, rozszerzanie ich i przeprowadzanie nowych, koszenie trawy, oranie, skopywanie ziemi w ogrodach, urządzanie trawników, kopanie rowów, sypanie wałów ochronnych od wylewów Pilicy, darniowanie wałów, sypanie tarasów, odgarnianie śniegu z ulic i ścieżek), prace w warsztacie stolarskim (heblowanie desek, piłowanie ich na sztachety; obciosywanie palików i kołków), zajęcia sprawnościowe (jazda konna, wiosłowanie, jazda na rowerze, łyżwiarstwo) i hobbistyczne (polowanie, rybołówstwo, fotografowanie, introligatorstwo, wyrabianie kwiatów).
Terapia zajęciowa odbywała się 2 razy dziennie - przed południem i po południu - w obecności lekarza i przy jego współudziale. Dzięki pracy polepszał się nastrój pacjentów, hipochondrycy stawali się weselsi, wzrastał apetyt i siły fizyczne, poprawiał się sen. Najchętniej pracowali Żydzi i inteligencja (urzędnicy, lekarze, literaci), mniej chętni byli ziemianie, księża i kobiety. Kolejnym ważnym składnikiem kuracji była psychoterapia. Sam Bieliński korzystnie oddziaływał na pacjentów z racji swojej łagodności, wyrozumiałości, łatwości w nawiązywaniu kontaktów i optymizmowi. Wreszcie kąpiele lecznicze: ciepłe i zimne, parowe i rzeczne w Pilicy, balsamiczne, aromatyczne, terpentynowe, żywiczne, gazowe z CO₂, elektryczne bez wody, a także leczenie mlekiem, serwatką, kumysem (wyrabianym przez Tatara), kefirem.
Większość pacjentów stanowili nerwowo chorzy: neurastenicy, epileptycy, histeryczki, hipochondrycy, melancholicy, chorzy na pląsawicę, nerwice i psychozy powstałe na skutek nadużyć płciowych, napojów alkoholowych (delirium tremens) i po połogach. Leczono tu także: nerwice narządów wewnętrznych (wątroby, śledziony, nerek, pęcherza), choroby skóry, bezpłodność i choroby kobiece, niemoc męską, nasieniotok, reumatyzm, osłabienie z nadmiernej pracy, wycieńczenie na skutek onanizmu, otyłość, morfinizm, chorobę Basedowa, niedokrwistość, krwotoki hemoroidalne (największy procent wyzdrowień).
Zakład był otwarty przez cały rok. Chorzy, w tym wielu obcokrajowców, byli przyjmowani jako: „interni”, czyli mieszkający i stołujący się w Zakładzie; „półinterni” - mieszkający w mieście i stołujący się w Zakładzie; „eksterni” - mieszkający i stołujący się w mieście. Prawie corocznie Bieliński ogłaszał sprawozdanie ze swojej działalności. W pierwszym roku istnienia leczyło się już 151 osób (101 mężczyzn i 50 kobiet), z których 63 wyzdrowiało, 61 opuściło Zakład z polepszeniem, 21 nie odczuło żadnej poprawy, 5 przerwało leczenie, jedna zmarła. Średni pobyt liczył 41 dni.
Liczba kuracjuszy co roku zwiększała się. W sezonie letnim codziennie wyruszała specjalna kareta z Warszawy spod Hotelu Europejskiego (8 godzin jazdy pocztą przez Grójec). Był również dojazd od kolei ze Skierniewic i Opoczna. Przyjeżdżali chorzy ze wszystkich trzech zaborów i z Rosji. Przyciągała ich sława trzeciego w Europie Zakładu Przyrodoleczniczego w Nowym Mieście. Bywało tu ziemiaństwo, inteligencja, artyści i pisarze, m.in.:
- Ignacy Paderewski (1860–1941),
- Eliza Orzeszkowa (1841–1910),
- Narcyza Żmichowska (1819–1876),
- Józef Brandt (1841–1915),
- Waleria Marrené Morzkowska (1832–1903),
- Henryk Sienkiewicz (1846–1916),
- Wilhelmina Zyndram Kościałkowska (1844–1926),
- Władysław Stanisław Reymont (1867–1925),
- Michał Elwiro Andriolli (1836–1893),
- Józef Chełmoński (1849–1914),
- Maria Rodziewiczówna (1863–1944), działacz społeczny, historyk,
- Jan Luboński (1865–1936),
- oraz wiele innych osób ze świata kultury, nauki i sztuki, a także ludzie ubodzy i ucząca się młodzież, dla której Bieliński ustalał obniżoną taksę.
W trosce o dobre samopoczucie pacjentów organizowano imprezy kulturalno-oświatowe. Dla nich orkiestry codziennie dawały koncerty (m. in. Namysłowskiego, Włocha Cianniego, orkiestry wojskowe), grywał także młody Ignacy Jan Paderewski (1860-1941), występowały lubiane trupy teatralne, teatr amatorski wystawiał komedie (Gałązka heliotropu), organizowano wieczorki taneczne, odczyty, wycieczki na łodziach i majówki na leśnej polanie w Kowalówce i na Panieńskiej Górce nad Pilicą.
Przez Zakład nowomiejski przesunął się cały szereg wybitnych osobistości ze sfer lekarskich, którzy pracowali tu jako wolontariusze albo chcieli zapoznać się z hydroterapią. Kilku współpracowników Bielińskiego otworzyło później własne zakłady hydroterapeutyczne i sanatoria. Stosując pracę fizyczną jako metodę leczenia Bieliński wyprzedził neurologów z Zachodu. Jego ideę starano się wprowadzić w Ojcowie i Nałęczowie. Podczas, gdy podręczniki zalecały stosowanie zabiegów wodoleczniczych w bardzo niskich temperaturach, Bieliński ujmował choremu bodźców termicznych i dodawał mechanicznych w postaci jednoczesnego nacierania lub masażu. Tym samym o wiele lat wyprzedził zalecane w podręcznikach „letnie półkąpiele”. O Zakładzie pisali literaci, dziennikarze, lekarze, malowali tacy artyści, jak Andriolli i Jasiński.
Jan Bieliński przyczynił się do rozwoju miasta. Dzięki działalności Zakładu znacznie podniosła się kultura i dobrobyt Nowego Miasta nad Pilicą i okolic. Pieniądze, dawniej wywożone za granicę, pozostawały w kraju. W końcu Zakład został zadłużony, dostał się w ręce wierzycieli, a wreszcie w dniach 25-27 października 1914 miasto zostało ostrzelane przez artylerię niemiecką. Wówczas to zginęło 63 mieszkańców, zniszczone zostało wiele domów, w tym częściowo Zakład. Miasto zajęła armia niemiecka. Po 45 latach działalności Zakład ulegał powolnej ruinie i nie został już odbudowany.