Gawędy Wieczorne

Z Jabcok

Gawędy Wieczorne. Pismo tygodniowe - wychodzi co niedziela” – lokalny, moralno-katolicki tygodnik, redagowany i wydawany w Warce w latach 1924–1926 przez ks. proboszcza Marcelego Ciemniewskiego (1864–1927), rzeczywistego kanonika warszawskiego. Wydawany w formacie zbliżonym do A4, o objętości czterech dwuszpaltowych stron, opatrzonych żywą paginą (podającą tytuł, nr i stronę).

Tłoczony był w drukarni Wł. Kożuchowskiego w Gostyninie, sprzedawany zaś głównie w kancelarii parafii po 40 groszy, od nr 5 po 20 groszy. Nabyć go można było także przed kościołem u ministrantów. Pierwszy numer ukazał się 3 sierpnia 1924.

Historia

W intencji redaktora „Gawędy Wieczorne” miały przeciwdziałać: szeroko „rozlewającej się nienawiści ujawniającej się w tworzeniu wzajemnie zwalczających się partii politycznych”, przeciwdziałać „obrzucaniu naszej przeszłości” oraz „szerzeniu nienawiści do własnej ojczyzny swoich rodaków”. Miały „dawać zdrowy pokarm”, uczyć kochać to, co godne miłości. Cel ten zobowiązywał się osiągnąć przez zamieszczanie: „budujących opowiadań z dziejów; zwłaszcza ojczystych i baśni ludowych”. Redaktor zapowiadał, że kwestie społeczne będą podejmowane sporadycznie.

Treść każdego numeru, prawie w całości, wypełniały teksty redaktora, który albo nie podpisywał ich, albo sygnował pseudonimami: Marcin Gderała, Bartłomiej Nochal, Gaudenty Rozszczęszczypczykoczykowski. Drukował on głównie gawędy, różnej proweniencji legendy (afrykańskie, bretońskie), bajki (chińskie, szwedzkie) oraz opowiadania ludowe i zagadki.

Już w pierwszym numerze na pierwszej stronie pojawiła się wyodrębniona liryka „Synowie wieśniaków”, która wkrótce zniknęła. Redaktor zamieszczał w niej opowieści, obrazki, gawędy; popularne niesygnowane biogramy pokazujące „jak nauka z pomiędzy ubożuchnych prostaczków wydźwignąć może człowieka na wysokie stanowiska i zapewnić mu szacunek ogólny i dobre, a piękne imię”. Niektóre z nich przedrukowywane były lub opracowywane na podstawie artykułów ze starych czasopism o orientacji katolickiej, np. z „Kmiotka”. W cyklu tym, w 1924 przedstawiono dzieje życia m.in.

  • poety Klemensa Janickiego (nr 1),
  • wicekanclerza Akademii Krakowskiej, Marcina Polowy Wadowity (nr 2),
  • profesora literatury i języka polskiego na Uniwersytecie Lwowskim (1826-1846), zastępcy kuratora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Mikołaja Michalewicza (nr 3),
  • obrońcy życia Bolesława Śmiałego, Pawła Cholewy (nr 4),
  • świątobliwego Kazimierza Korsaka (nr 5),
  • ks. biskupa [Macieja] Wołonczewskiego (nr 12),
  • anonimowego męczennika za wiarę z Podlasia („Mały bohater”, nr 16).

W pozostałych numerach pierwsze strony tygodnika wypełniały opowiadania idealizujące naszą przeszłość narodową, z której redaktor przytaczał przykłady miłości Boga, ojczyzny, litości nad nędzą bliźnich (1925, nr 8, 16), prawdziwej uczciwości mieszczan (1924, nr 21), pisał o siłaczu Stanisławie Ciołku (1925, nr 17), Urszuli Kochanowskiej (1925, nr 18), Karolu Marcinkowskim (1925, nr 20), Władysławie Kononowiczu i jego adiutantach (1925, nr 25).

Począwszy od nr 2 z 1924 r. dość regularnie w „Gawędach Wieczornych” ukazywała się rubryka „Wiadomości bieżące”. Redaktor wypełniał ją (sygnowanymi m.in. ps. Marcin Gderała) obyczajowymi, umoralniającymi obrazkami i scenkami rodzajowymi z życia miasta, przedstawiającymi pijaństwo, złodziejstwo, bandytyzm, rozpustę, wulgarność języka, kłótnie między małżonkami, plotkarstwo, gry hazardowe, próżniactwo, bijatyki na zabawach w wareckiej szopie strażackiej (nr 2). Posiadają one rozbudowaną figurę narratora i wyraźnie zarysowaną sytuację narracyjną. Bohaterami scenek były zwykle osoby o tzw. nazwiskach znaczących, takich jak np.: Maciej Skrobimiski, Wojciech Patyczka, Maciej Powsinoga i Żydzi: Mosiek, Szmul Ulęgałker, Obrzydliwer, Abramek Chuderlawer, Icek Pucpomader. Przy pomocy tak brzmiących nazwisk autor narracyjnych miniatur, nie tylko charakteryzował postacie, ale i projektował kierunek pożądanego odbioru przekazywanych treści.

Niektóre scenki z życia miasta nacechowane są antysemityzmem. Żydzi w osądzie ks. Ciemniewskiego to brudasy (1924, nr 20), oszukujący klientów (1925, nr 7), onucą wycierający szklanki (1925, nr 23), nocnikiem wlewający wodę do beczek ze śledziami, nieprzystojnie zachowujący się podczas kąpieli w rzece. „Żydowice” zaś to bezwstydnie strojące się kobiety. Teksty zamieszczane w tej rubryce napisane zostały językiem szczególnie nacechowanym emocjonalnie, jędrnym, obrazowym. Tak np. „pustogłowe panny [...] idiotycznie uśmiechają się w kościele”, „dygnitarze reccy gawronowato gapią się po kościele”.

Począwszy od nr 9 w różnych miejscach tygodnika, najczęściej na ostatniej stronie, drukowane były wierszowane zagadki, które rozwiązywano w następnym numerze. W tygodniku redaktor opublikował też kilka (swoich?) rymowanek (1924, nr 16, 17, 24; 1925, nr 1).

Tygodnik stanowi jedno ze źródeł do poznania społeczno-politycznych poglądów prowincjonalnego duchowieństwa, ukształtowanego w końcu XIX wieku oraz do poznania obyczajowości małego miasteczka. Miał on wyraźnie nastawienie natrętnie moralizatorskie, tylko nieliczne teksty były wolne od doraźnego dydaktyzmu. W sporadycznie podejmowanych tematach społecznych występował m.in. przeciwko strajkom robotników rolnych. Podejmujących je nazywał „ludźmi bez rozumu” i „skończonymi złoczyńcami”.

Bibliografia

  • Zdzisław Szeląg, „Gawędy Wieczorne”, [w:] Słownik wiedzy o Grójeckiem - zeszyt ósmy, Towarzystwo Literackie im. A. Mickiewicza - oddział w Grójcu, 1999, s. 28–31.