Sadownictwo na ziemi grójeckiej: Różnice pomiędzy wersjami

brak opisu edycji
Nie podano opisu zmian
Nie podano opisu zmian
Linia 174: Linia 174:


=== Nieoceniony Pieniążek ===
=== Nieoceniony Pieniążek ===
Synonimem polskiego sadownictwa jest Szczepan Aleksander Pieniążek. Urodził się 27 grudnia 1913 r. w Słupie (powiat garwoliński). Studiował na Uniwersytecie Warszawskim i na Uniwersytecie Cornella w Ithaca, w stanie Nowy Jork. Był profesorem w Wyższej Szkole Rolniczej w Kingston. Od razu po powrocie do kraju w 1946 roku rozpoczął działalność pedagogiczno-naukową. Związał się z Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego, gdzie został kierownikiem Katedry Sadownictwa i dziekanem Wydziału Ogrodniczego. W 1951 r. stworzył Instytut Sadownictwa (od 1978 r. Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa) w Skierniewicach, któremu z czasem podporządkowano należące dotąd do SGGW zakłady terenowe, np. w Nowej Wsi koło Warki. Pełnił szereg funkcji w Polskiej Akademii Nauk.
Pieniążek oddziaływał na Grójeckie w różny sposób. Jako profesor SGGW, która kształci m.in. młodzież z Grójecczyzny. Jako dyrektor Instytutu w Skierniewicach, który gromadzi kadrę świetnych naukowców, dzięki którym Polska przeżyła rewolucję ogrodniczą. Jako autor mnóstwa oryginalnych rozpraw naukowych, a także pozycji o charakterze popularnonaukowym. Klasycznym tytułem jego pióra jest podręcznik akademicki "Sadownictwo" (wydanie pierwsze - 1954 r.). Jako aktywny publicysta, np. gdy walczył ze "świętymi krowami w zajęczej skórze', uszkadzającymi drzewa w rejonie Mogielnicy.
Osobiście po raz pierwszy zetknął się z grójeckimi sadownikami już w maju 1946 r. Porównując ich z amerykańskimi farmerami, doszedł do wniosku, że tutaj lepiej niż za Oceanem rozpoznaje się odmiany, zaś zdecydowanie gorzej niż tam chroni się sady przed chorobami i szkodnikami. W jego przekonaniu ochroniarstwo to abecadło sadownictwa. Uznał więc to za priorytet: nauczenie Grójeckiego ochrony. Z tym zagadnieniem wiąże się historia motorowego opryskiwacza typu "huragan" (prototyp opracowany w Skierniewicach przez inżyniera T. Janiszewskiego). Niestety, zakłady przemysłowe nic chciały się podjąć produkcji. Dopiero dzięki staraniom Powiatowego Związku Ogrodniczego, Rejonowej Spółdzielni Ogrodniczej, Powiatowego Związku Kółek Rolniczych oraz Pieniążka dotarto do władz centralnych, które zadecydowały, że produkcja tego aparatu odbywać się będzie w Grójeckich Zakładach Przemysłu Terenowego. Potem produkcję przeniesiono do Pilczyc kolo Wrocławia. "Huragan" w znaczącym stopniu przyczynił się - twierdzi Pieniążek - do podniesienia ochroniarstwa na wyższy poziom, a po modyfikacjach stał się nowoczesną "ślęzą".
Mistrz znalazł w Grójeckiem pojętnych uczniów. Wprawdzie nic miał czasu na częste z nimi spotkania, ale i te, które były, mocno wbity się w jego pamięć. Raz w Nowej Wsi sala nie mogła pomieścić słuchaczy i musiał kilka razy powtarzać wykład. Innym razem - podczas obrony pracy doktorskiej na SGGW - dostrzegł - "w samym kąciku" dwóch grójeckich sadowników. "Siedzieli, może trochę onieśmieleni - wspomina - Obserwowałem ich uważnie, jak łapczywie chwytali każde słowo autoreferatu doktoranta, każde słowo wypowiedziane nad autoreferatem". Grójeckie byto dla Pieniążka swoistym poligonem doświadczalnym, na którym próbowano najnowsze zalecenia ochrony sadów, najnowsze odmiany (itp.), wprowadzane następnie do szerokiego upowszechniania. Niejeden doktorat z dziedziny sadownictwa powstał w wyniku badań w grójeckich sadach. Pieniążek kształtował polskie sadownictwo na wzorach amerykańskich. Doprowadził je do specjalizacji i intensyfikacji, będących podstawą wielkotowarowości i zdrowej ekonomiki. Dzięki niemu sady zmieniły swój wygląd: z wysokich i rzadkich na niskie i gęste. Stały się wydajniejsze: z przemiennie owocujących owocujące regularnie. Sukcesy polskiego sadownictwa umożliwiły odbycie w Polsce w 1974 r. Międzynarodowego Kongresu Ogrodniczego. Uczestnikom Kongresu pokazano sady grójeckie, "nic gorsze, niż te, jakie w podobnych warunkach klimatycznych i glebowych można znaleźć w Ameryce, Holandii czy RFN".


=== Eligiusz Gajewski i Zakład Doświadczalny w Nowej Wsi ===
=== Eligiusz Gajewski i Zakład Doświadczalny w Nowej Wsi ===
Eligiusz Andrzej Gajewski przyszedł na świat 30 listopada 1923 r. w Warce jako syn Antoniego, nauczyciela i rolnika oraz Stefanii z Rutkowskich. Ukończywszy szkołę podstawową w rodzinnym miasteczku, idąc za radą stryja kanonika Stanisława Gajewskiego, zdał egzamin do Liceum Ogrodniczego w Ursynowie. W latach 1946-1951 studiował na Wydziale Ogrodniczym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, uzyskując dyplom inżyniera ogrodnictwa - magistra nauk agrotechnicznych. Swoją wiedzę sadowniczą pogłębiał na stażach w USA (1957-1958, 1977) i Holandii (1962). Tu ważne wtrącenie: Gajewski znalazł się w pierwszej, ośmioosobowej grupie, jaka wyjechała na staż do Stanów Zjednoczonych. Amerykanie z początku z nieufnością patrzyli na przybyszów z komunistycznego kraju, przysłanych przez Pieniążka. Leon Pierson, sadownik ze stanu Michigan, u którego praktykował Gajewski, opowiadał po latach Pieniążkowi: "Ale wiesz, kiedy Elek uścisnął mi rękę, było w tym uścisku coś takiego, że przepadły gdzieś wszystkie moje wahania i obawy, z miejsca się zdecydowałem". W rezultacie tego pierwszego pozytywnego kontaktu z Polakiem, Pierson już co roku przyjmował polskich stażystów, a w lipcu 1977 r. gościł z rewizytą w Nowej Wsi.
Pan Eligiusz jako jeden z nielicznych, którzy kończyli wówczas wyższą uczelnię, wrócił w rodzinne strony. Pieniążek wyznaczył go na stanowisko dyrektora majątku Nowa Wieś na kilka miesięcy przed ukończeniem przez niego studiów. Gajewski przyjechał do Nowej Wsi 1 marca 1951 r. Objął w zarząd gospodarstwo o powierzchni ponad osiemdziesięciu hektarów (w tym 45 hektarów sadów), należące wtedy do SGGW, a przed reformą rolną do znanego nam już pioniera Daszewskiego. W 1952 r. Nowa Wieś wstała przejęta przez nowo powstały Instytut Sadownictwa w Skierniewicach. Odtąd Skierniewice i Nowa Wieś powstają w łączności.
Początek? Stare, walące się, dziewiętnastowieczne budynki, brak światła, dróg, wodociągów. Był to efekt m.in. złego zarządzania majątkiem w latach 1945-1951 (częste zmiany kierownika) oraz zwykłej powojennej biedy. Perłą w nędzy była wentylowana przechowalnia o pojemności siedemdziesięciu ton (1948 r.) Pod rządami Gajewskiego nastąpił dynamiczny rozwój. Wzrosła powierzchnia gospodarstwa: w 1954 r. pozyskano resztówkę majątku Rytomoczydła od PGR-u, a w 1973 r. resztówkę gospodarstwa Winiary od Mazowieckich Zakładów Przemysłu Owocowo-Warzywnego. Ogółem obszar wzrósł do 223 hektarów. Organizacja Zakładu Doświadczalnego polegała m.in. na: zelektryfikowaniu gospodarstwa, wyremontowaniu wszystkich budynków, zbudowaniu osiedla mieszkaniowego, nowych budynków gospodarczych (przechowalnia i chłodnia), wodociągów, kanalizacji, oczyszczalni ścieków, centralnej kotłowni oraz utwardzeniu dróg i podwórza, modernizowaniu i powiększaniu nasadzeń sadowniczych, zorganizowaniu Działu Doświadczalnego.
Wspomniany Dział Doświadczalny prowadził prace naukowe, których wyniki były podstawą powzięcia ważnych decyzji administracyjno-produkcyjnych na rzecz sadownictwa, a przekazywano je do produkcji sadowniczej w postaci konkretnych zaleceń w poradnictwie indywidualnym. Pracownikami naukowymi w Nowej Wsi (zarazem instruktorami) byli m.in. Krystyna Durska, Tomasz Kozłowski, Barbara Strzałkowska, Jadwiga Dadej, Ryszard Zając, Kazimierz Olszewski, Mieczysław i Teresa Mrozowscy. I sam Gajewski.
Spośród wyżej wymienionych na uwagę zasługuje zwłaszcza skromne małżeństwo Mrozowskich zamieszkałe w Nowej Wsi. Teresa Maria urodziła się 4 marca 1929 r. w Krakowie jako córka nauczycieli. Wykształcenie szczebla podstawowego i średniego uzyskała we wsi Szeligi (powiat Opatów) w Ostrowcu Świętokrzyskim, studiowała na SGGW. W latach 1965-1966 odbyła roczny staż naukowy w USA. W Nowej Wsi w latach 1952-1981 m.in. kierowała Zakładem Doświadczalnym w czasie pierwszego pobytu Gajewskiego w Ameryce oraz badała skuteczność danych środków grzybobójczych przy zwalczaniu parcha jabłoni oraz nasionnicę trześniówkę. Na marginesie. Trzeba podziękować jej za to, że w 1970 r. zaprowadziła kronikę (częściowo w formie pamiętnika) 'Instytutu" w Nowej Wsi, obejmującą okres 1945-1981. Kronika - pełna fotografii - prowadzona według klarownego klucza, pisana dobrym językiem, stanowi źródło poznania nie tylko historii gospodarczej naukowej Nowej Wsi, ale także życia społeczno-obyczajowego. Autorka włączyła bowiem w narrację fakty z różnych dziedzin rzeczywistości społecznej i dużą dozę obiektywizmu. Mąż pani Teresy, Mieczysław Walenty, urodzony 2 września 1925 r. w Zapniowie w rodzinie chłopskiej, edukował się w Pawłowie (województwo kieleckie), Starachowicach i na SGGW. W Nowej Wsi w latach 1952-1986 podejmował badania nad przechowalnictwem owoców, wpływem cięcia na owocowanie, przemiennością owocowania, nawożeniem i walką z chwastami. Rezultaty swoich obserwacji i eksperymentów Mrozowscy publikowali m.in. w "Pracach Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach" (zazwyczaj opracowania zbiorowe) oraz w prasie fachowej (np. "Owoce Warzywa Kwiaty", "Sad Nowoczesny", 'Hasło"). Jednakże publikacje naukowe, a nawet popularne rzadko docierają do sadowników. Tym bardziej nic trafiały pod strzechę w pierwszych latach po wojnie. Brakowało wtedy jakiejkolwiek służby instruktorskiej. Gajewski, Mrozowscy i inni pracownicy naukowi Nowej Wsi przemierzyli obszar od Mszczonowa do Wilgi i od Góry Kalwarii do Nowego Miasta i Przysuchy. Szkolenia odbywały się w nieogrzewanych pomieszczeniach (nie narzekano). Poziom wiedzy sadowniczej był jeszcze, ogólnie rzecz biorąc, niski. Niektórzy pytali np.: "Czy pień drzewa rośnie?" Na wyjaśnienia Gajewskiego replikowano: 'Panie, Pan tak nas namawia do opryskiwania sadów, a tu mój sąsiad w ogóle nie opryskiwał drzew i miał znacznie lepsze owoce, chociaż ja pryskałem cztery razy". Później przyszły inne formy szkolenia, na czele z Ogrodniczym Uniwersytetem Powszechnym. Do porządku dziennego należały wycieczki przyjeżdżające po naukę do Nowej Wsi z różnych regionów Polski, z zagranicy. Warto tu przypomnieć, że gdy młody Gajewski zjawił się w Nowej Wsi, trochę się z niego podśmiewali starzy grójeccy sadownicy. Jednak dość prędko, widząc pięknie kwitnące sady nowowiejskie, wzrastające zbiory (z około stu wzrosty one do półtora tysiąca ton rocznie), zaczęli się na nim wzorować. Na pewno i pobyt w USA dodał Gajewskiemu powagi. Wśród dostojników państwowych, którzy naocznie przekonali się o osiągnięciach dyrektora, naukowców i załogi, był - odnotujmy z obowiązku kronikarskiego - Edward Gierek (24 maja 1973 r.). Na zdjęciach rejestrujących ten moment widzimy kroczącego wielkimi krokami, wysokiego 1 Sekretarza, a obok niego - niższego, gestykulującego pana Eligiusza.
Dyrektor Gajewski ma swój wymierny udział także w tworzeniu całej infrastruktury regionalnej, np. przy założeniu Sadowniczej Spółdzielni Usługowo-Handlowej w Grójcu i Wareckiej Spółdzielni Ogrodniczej w Warce, załatwieniu sprawy "huragan", rozbudowie przemysłu przetwórczego (Tarczyn) i produkcji szkółkarskiej (Księżowola), tworzeniu średniego szkolnictwa ogrodniczego (Nowa Wieś). Uczestniczył w opracowywaniu planów perspektywistycznych dla sadownictwa w rejonie grójecko-wareckim. Działał w samorządach (radny Powiatowej Rady Narodowej w Grójcu, radny Wojewódzkiej Rady Narodowej w Warszawie, członek Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Radomiu) i w spółdzielczości (prezes Rady Nadzorczej Spółdzielni Ogrodniczej w Grójcu i prezes Wojewódzkiej Spółdzielni Ogrodniczej w Radomiu).
Gajewski odznaczony został orderami, wyróżnieniami, nagrodami: "Za zasługi dla województwa warszawskiego" (dwukrotnie), Zloty Krzyż Zasługi, "Zasłużony Działacz Ruchu Spółdzielczego", nagroda Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki za udział w pracy pt. "Opracowanie kompleksowych zabiegów doprowadzających jabłonie do corocznego owocowania", Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Medal 30-lecia PRL, Nagroda II stopnia im. Jana Kochanowskiego, Nagroda Ministra Rolnictwa za udział w pracy pt. "Opracowanie i wdrożenie nowoczesnej metody uprawy malin", Medal 40-lecia PRL, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Eligiusz Gajewski niemal do końca swego żywota pełnił obowiązki dyrektora Zakładu Doświadczalnego w Nowej Wsi. Zmarł 22 sierpnia 1990 r. w wyniku choroby nowotworowej. Pochowany został na cmentarzu w Warce. Pozostawił po sobie żonę Krystynę, która w Nowej Wsi była jego "prawą ręką" (np. prowadzenie biura), oraz trójkę dzieci.


=== Klęska roku 1987 ===
=== Klęska roku 1987 ===